Poznajemy nowodworskie siatkarki: Sandra Świętoń

NOSiR NDM

Sandra Świętoń przez portal Strefa Siatkówki przed rokiem została uznana za skazaną na sukces. W poprzednim sezonie nie udało jej się wywalczyć awansu w barwach Olimpii Jawor. Na sukces liczy w Biało-Niebieskich barwach. 

Od czego zaczynasz dzień?

Od pysznej kawy.

Najmniej i najbardziej lubiany przedmiot w szkole i dlaczego?

Najmniej lubiany to na pewno matematyka, a najbardziej w-f (jako trening) oraz język niemiecki.

Kino czy teatr?

Kino.

Koncert Zenka Martyniuka, AC/DC czy wyjście do Opery?

Oczywiście, że Zenek!! Najlepsza zabawa tylko przy Disco Polo.

Ulubiona książka?

Ewa Woydyłło pt. „Ludzie, Ludzie…”.

Ulubiony film?

Jest ich naprawdę bardzo dużo, nie jestem w stanie podać jednego, ale jednym z tych wielu, który mi wpadł do głowy to „Krok do sławy”.

Interesują Cię jakieś inne sporty poza siatkówką?

Jak najbardziej. Grałam 8 lat w piłkę nożną, 3 lata w koszykówkę, trochę w ręczna, także wiele sportów jest mi bardzo bliskich.

Jesteś piratem drogowym, czy raczej jeździsz bezpiecznie?

Lubie czasami sobie docisnąć pedał gazu, ale przy tym dobrze jeździć bezpiecznie.

Wymarzony samochód?

Od dziecka Ford Mustang V Superchared z 2005 roku, lecz zbytnio nieosiągalny oraz BMW serii 1 II (F20).

Bawię się póki mogę, czy raczej oszczędzam na przyszłość?

Z życia trzeba korzystać na tyle ile jest to możliwe, bo jest ono tylko jedno.

Najlepsza inwestycja w Twoim życiu?

Najlepszą inwestycją było oddanie się całej siebie w życie pięknego sportu jakim jest siatkówka.

Gdybyś nie była siatkarką, byłabyś…?

Byłabym osobą walczącą o spełnienie innych marzeń m.in. muzyka, siłownia.

Gdzie na wakacje?

Myślę, że nie ważne gdzie lecz ważne z kim.

Do you speak English?

Coś tam czasami wyjdzie jak jest potrzeba.

Słowa drugiej osoby, które najbardziej zapadły Ci w pamięć?

„Zawsze walcz o swoje i bądź taką osobą jaką jesteś, po prostu bądź sobą”.

Największe marzenie pozasportowe?

Myślę, ze chciałabym podziałać coś w kierunku muzyki.

Masz jakieś przedmeczowe zwyczaje, rytuały?

Zawsze bojowe nastawienie.

Dzień meczowy – święto, czy normalka?

Oczywiście, że święto.

Żarty w szatni?

Myślę, że mały żarcik nie zaszkodzi. Choć wiadomo, że nie zawsze może być na miejscu.

Kto jest największym dowcipnisiem w drużynie?

Myślę, że trener Bartek jest niezastąpiony.

Największy dowcip jakiemu uległaś?

Jeszcze się taki nie pojawił.

Plakat nad łóżkiem czy idol z telewizji?

Idol z telewizji.

Największa impreza po wygranym meczu?

(Nie)pamiętam, ale jak najbardziej udana.

Twój najlepszy mecz w karierze?

Wiele było dobrych, jednego konkretnego ciężko jest mi sobie przypomnieć, ale zeszły sezon w Olimpii Jawor był bardzo owocny w związku z dobrymi meczami.

Co powinnaś najbardziej poprawić w swojej grze?

Cały czas się uczę, cały czas czegoś doświadczam. Siatkówka jest sportem, w którym zawsze trzeba coś poprawiać.

Największa zaleta boiskowa?

Myślę, ze waleczność, stanowczość, zawziętość, po prostu nigdy nie odpuszczam i zawsze walczę do końca.

NOSiR to dla Ciebie przystanek w karierze, czy miejsce do rywalizacji o wyższe cele?

Przyszłam tu z pozytywnym nastawieniem i jednym celem, z którym się wiąże awans do 1 ligi.

Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

Oczywiście, że na halach sportowych, serce pozostaje z siatkówką.

fot. Wojciech Lewandowski