Poznajemy nowodworskie siatkarki: Nadia Wydmańska

NOSiR NDM

Nadia Wydmańska to jedna z niewielu zawodniczek, które pozostały w kadrze NOSiR-u z poprzedniego sezonu. W tym sezonie powraca również na przyjęcie, mimo, że końcówkę poprzedniego w roli atakującej miała bardzo dobrą. Poznajcie ją bliżej!

Od czego zaczynasz dzień?
Sprawdzenie co dzieje się w świecie – Facebook i Instagram.

Najmniej i najbardziej lubiany przedmiot w szkole i dlaczego?
Najbardziej lubiłam przedmioty humanistyczne. Można było przysłowiowo  „lać wodę”, a to do dzisiaj wychodzi mi całkiem dobrze. Jeśli chodzi o najmniej lubiany przedmiot… To trudne pytanie. Ogólnie lubiłam chodzić do szkoły, a zamiłowanie do nauki zostało do dziś.

Kino czy teatr?
Częściej kino, ale wolę teatr!

Koncert Zenka Martyniuka, AC/DC czy wyjście do Opery?
Bardzo trudne pytanie… opera.

Ulubiona książka?
Niestety, niewiele czytam w czasie wolnym.

Ulubiony film?
Chyba mogę powiedzieć, że to „Kilerów dwóch”.

Interesują Cię jakieś inne sporty poza siatkówką?
Interesuję się wieloma sportami, ale koszykówka i tenis są moimi ulubionymi.

Jesteś piratem drogowym, czy raczej jeździsz bezpiecznie?
Chyba jednak pirat…

Wymarzony samochód?
Mini Cooper albo czarny FORD Mustang.

Bawię się póki mogę, czy raczej oszczędzam na przyszłość?
Wiadomo… Bawię się póki mogę!

Najlepsza inwestycja w Twoim życiu?
W siebie.

Gdybyś nie była siatkarką, byłabyś…?
Tancerką.

Gdzie na wakacje?
Malediwy albo moja ukochana Tajlandia.

Do you speak English?
Yes, I do.

Słowa drugiej osoby, które najbardziej zapadły Ci w pamięć?
„Zespoły nie dlatego przestają się bawić, że przestają wygrywać, lecz przestają wygrywać, bo przestają się bawić.” Ale to tylko przeczytałam.

Największe marzenie pozasportowe?
Mieć dużą, szczęśliwą rodzinę.

Masz jakieś przedmeczowe zwyczaje, rytuały?
Pyszne śniadanie na słodko, z kubkiem kawy z mlekiem przed telewizorem i oglądanie „Dzień dobry TVN”. Przed meczami staram się nie planować żadnych wyjść czy spotkań, przygotowuje się w spokoju do gry.

Dzień meczowy – święto, czy normalka?
Święto!

Żarty w szatni?
Bardzo mile widziane.

Kto jest największym dowcipnisiem w drużynie?
Dopiero się poznajemy, mamy wiele nowych twarzy w zespole, ale mogę powiedzieć, że Monia jest zdecydowanie dobrym żartownisiem.

Największy dowcip jakiemu uległaś?
Trenerowi Bartkowi udaje się często mnie wkręcać, bo czasem trudno ,,złapać” kiedy jest poważny, a kiedy żartuje.

Plakat nad łóżkiem czy idol z telewizji?
Jestem już z tego pokolenia, że idol w telewizji.

Największa impreza po wygranym meczu?
Po każdym wygranym, trudno wybrać największą, ale pewnie te po sukcesach jak np. awans do I ligi z zespołem Mazovii Warszawy.

Największa pochwała, jaką usłyszałaś?
Usłyszałam kiedyś od jednej z trenerek, że nie potrafi zrozumieć jak dziewczyna z takim charakterem, warunkami fizycznymi i tym co prezentuje siatkarsko mogła zostać wyrzucona z SMS-u ze względu na poziom sportowy. W tamtym momencie pomogło mi to ponownie uwierzyć w siebie i swoje umiejętności jako zawodniczki.

Największa nagana, jaką zebrałaś?
Dla mojego zdrowia psychicznego staram się jak najszybciej o takich sytuacjach zapominać, a że zazwyczaj należałam do tych najgrzeczniejszych to udawało mi się unikać reprymend od trenerów.

Twój najlepszy mecz w karierze?
Jeszcze za czasów juniorskiego grania. Na mistrzostwach województwa śląskiego, przeciwko zespołowi z Bielska – Białej.

Co powinnaś najbardziej poprawić w swojej grze?
Biorąc pod uwagę, że wracam do przyjmowania zagrywki to właśnie przyjęcie.

Największa zaleta boiskowa?
Ekspresyjności.

NOSiR to dla Ciebie przystanek w karierze, czy miejsce do rywalizacji o wyższe cele?
Czuję się tu podobnie jak w moim rodzinnym mieście Będzinie, dlatego mam nadzieję, że będzie to mój najdłuższy przystanek w karierze, a w konsekwencji miejsce, gdzie będę mogła realizować swoje marzenia i rozwijać się m.in. sportowo.

Gdzie widzisz siebie za kilka lat?
Widzę się w dwóch rolach: albo zostanę typową mamą kwoką albo będę członkiem sztabu trenerskiego młodzieżowej drużyny siatkarskiej jako psycholog sportu.