Poznajemy nowodworskie siatkarki: Klaudia Turkot

NOSiR NDM

O transferze Klaudii Turkot informowaliśmy już kilkanaście dni temu. Obiecaliśmy również przedstawienie Klaudii nieco szerzej w naszej ankiecie i właśnie przyszedł ten czas. Zapraszamy zatem do lektury. 

Od czego zaczynasz dzień?

Od wypicia dużego kubka czystku.

Najmniej i najbardziej lubiany przedmiot w szkole i dlaczego?

Mój ulubiony to język polski. Uwielbiałam czytać książki, pisać wypracowania, rozprawki. Najmniej lubiany to chyba chemia i fizyka. To nie są moje koniki.

Kino czy teatr?

I kino i teatr.

Koncert Zenka Martyniuka, AC/DC czy wyjście do Opery?

AC/DC, ale gdyby koncert Zenka był gdzieś w okolicy to na pewno bym poszła!

Ulubiona książka?

Cała trylogia Millennium Stiega Larsona.

Ulubiony film?

Wszystkie części Harrego Pottera.

Interesują Cię jakieś inne sporty poza siatkówką?

Tylko siatkówka, ale lubię pooglądać mecze piłki ręcznej i żużel.

Jesteś piratem drogowym, czy raczej jeździsz bezpiecznie?

Jeżdżę bezpiecznie, ale dynamicznie.

Wymarzony samochód?

Mercedes S klasa. Grafitowy.

Bawię się póki mogę, czy raczej oszczędzam na przyszłość?

Oszczędzam na przyszłość.

Najlepsza inwestycja w Twoim życiu?

Studia i mieszkanie.

Gdybyś nie była siatkarką, byłabyś…?

Najlepszą studentką na roku.

Gdzie na wakacje?

Azja!

Do you speak English?

Yes, I do.

Słowa drugiej osoby, które najbardziej zapadły Ci w pamięć?

Moi rodzice zawsze mówili, że nawet jeśli wydaje mi się, że życie rzuca mi kłody pod nogi, to na pewno ma to głębszy sens. Nic nie dzieje się bez powodu. To chyba najważniejsza życiowa rada od nich do której często wracam.

Największe marzenie pozasportowe?

Zwiedzić cały świat! Albo chociaż połowę.

Masz jakieś przedmeczowe zwyczaje, rytuały?

Odpoczynek, no i obowiązkowo kawa z jakąś przekąska przed wyjściem na salę.

Dzień meczowy – święto, czy normalka?

Święto!

Żarty w szatni?

No jasne.

Kto jest największym dowcipnisiem w drużynie?

Trener Czarek.

Największy dowcip jakiemu uległaś?

Oj sporo ich było. Mój mąż dba o to, żeby nie było nudno..

Plakat nad łóżkiem czy idol z telewizji?

Raczej idol z telewizji.

Największa impreza po wygranym meczu?

Pewnie nikt nie uwierzy, ale nie było ani jednej takiej, która zasługiwałaby na to miano.

Największa pochwała, jaką usłyszałaś?

“A ten tort to gdzie kupiłaś?” albo “Mogę jeszcze kawałek?”. Uwielbiam gdy komuś smakują moje wypieki!

Największy nagana, jaką zebrałaś?

Najwięcej ich było w szkole, ale po co do tego wracać…

Twój najlepszy mecz w karierze?

Ciężko powiedzieć, ale bardzo dobre mecze rozgrywałam w 1. lidze w Świeciu i w Tarnowie.

Co powinnaś najbardziej poprawić w swojej grze?

Zawsze jest coś do poprawy. Z każdego treningu staram się wyciągać wnioski.

Największa zaleta boiskowa?

Chyba przyjęcie.

NOSiR to dla Ciebie przystanek w karierze, czy miejsce do rywalizacji o wyższe cele?

Nieważne gdzie i z kim, zawsze liczą się dla mnie tylko najwyższe cele.

Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

Na spacerze w parku, z mężem i dziećmi.