Poznajemy nowodworskie siatkarki: Anna Gawęcka

NOSiR NDM

Najbardziej doświadczona, a zarazem najlepiej atakująca zawodniczka NOSiR-u w poprzednim sezonie. Zdecydowała się kontynuować swoją karierę w Nowym Dworze i powalczyć z zespołem o powrót na zaplecze ekstraklasy. Sprawdźcie co na swój temat zdradziła nam Ania Gawęcka!

Od czego zaczynasz dzień?

Od kawy i nakarmienia moich głodnych kotów .

Najmniej i najbardziej lubiany przedmiot w szkole i dlaczego.

Historia to moja kula u nogi, a najbardziej lubiłam oczywiście w-f i chemię.

Kino czy teatr?

Zdecydowanie kino.

Koncert Zenka Martyniuka, AC/DC czy wyjście do Opery?

Z miłości do mojego męża wybieram oczywiście Zenka.

Ulubiona książka?

Paulo Coelho „11 minut „.

Ulubiony film?

„Władca Pierścieni „, „Hobbit”, „Zielona Mila ” i oczywiście najlepszy serial jaki oglądam obecnie „Gra o tron „.

Interesują Cię jakieś inne sporty poza siatkówką?

Tak. Bardzo podoba mi się piłką ręczną w męskim wydaniu.

Jestem piratem drogowym, czy raczej jeżdżę bezpiecznie?

Jeżdżę bezpiecznie.

Wymarzony samochód?

Bentley, a z takich przyziemnych uwielbiam markę Audi .

Bawię się póki mogę, czy raczej oszczędzam na przyszłość?

Myślę,że jedno nie wyklucza drugiego. Chociaż oszczędzanie przychodzi mi ciężko.

Najlepsza inwestycja w Twoim życiu?

Na dany moment to inwestycja w siebie…

Gdybyś nie była siatkarką, byłabyś…?

Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo siatkówka jest najlepszą drogą jaką wybrałam.

Gdzie na wakacje?

Zakochana jestem w Turcji, ale marzą mi się też dalsze kierunki, bardziej egzotyczne.

Do you speak English?

Nie jest to moja najmocniejsza strona, ale dam sobie radę za granicą.

Słowa drugiej osoby, które najbardziej zapadły Ci w pamięć?

„To też minie …”

Największe marzenie pozasportowe?

Marzeń podobno się nie zdradza.

Masz jakieś przedmeczowe zwyczaje, rytuały?

Oczywiście, że są.

Dzień meczowy – święto, czy normalka?

Dla mnie jest to Święto. W tym dniu jestem skupiona tylko i wyłącznie na sobie.

Żarty w szatni?

Mile widziane.

Kto jest największym dowcipnisiem w drużynie?

Powtórzę się jak moje koleżanki. Oczywiście Mariola. PS. Tęsknimy.

Największy dowcip jakiemu uległaś?

Pamiętam jeden, bo był w tamtym sezonie. Pozdrawiam trenera Czarka.

Plakat nad łóżkiem czy idol z telewizji?

Nic z tych rzeczy.

Największa impreza po wygranym meczu?

W Legionowie, po awansie do Orlen Ligi.

Największa pochwała, jaką usłyszałaś?

Jedna zapadła mi w pamięci, od mojego trenera z Gdańska.

Największa nagana, jaką zebrałaś?

Było, minęło.

Twój najlepszy mecz w karierze?

Kilka dobrych spotkań mam już za sobą, ale ten najlepszy mam nadzieję, że jest przede mną.

Co powinnaś najbardziej poprawić w swojej grze?

Myślę, że to jest dobre pytanie do mojego trenera.

Największa zaleta boiskowa?

Spokój, opanowanie i myślę, że zagrywka z wyskoku.

NOSiR to dla Ciebie przystanek w karierze, czy miejsce do rywalizacji o wyższe cele.

W każdym klubie w jakim jestem jest to gra o najwyższe cele.

Gdzie widzisz siebie za kilka lat?

W jednym z klubów z Trójmiasta.