NOSiR: Debiut kadetki w pierwszej drużynie [zdjęcia]

NOSiR NDM

W sobotni wieczór 23 listopada siatkarki NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki w ramach 10. kolejki II ligi siatkówki kobiet podejmowały we własnej hali przy ul. Młodzieżowej zespół Krótkiej Mysiadło, który w obecnych rozgrywkach zajmuje odległe 9. miejsce.

Była to zatem świetna okazja dla trenera Bartosza Kujawskiego do sprawdzenia innych założeń taktycznych. W pierwszym secie na boisko wyszły zawodniczki, które dostawały dotychczas mniej czasu na boisku – Sandra Świętoń, Dominika Kęsik, Julia Serowiecka, Marcelina Nowak, Ewa Rajkowska i Dominika Kołodziejczyk. Na pozycji libero zadebiutowała 15-letnia wychowanka NOSiRu Klaudia Grzywaczewska. Na początku pierwszej partii gospodynie pewnie prowadziły 11:4 i wydawało się, że kontrolują przebieg tej partii. W końcówce drużyna z Mysiadła zaczęła odrabiać straty, a przewaga Biało-niebieskich stopniała do 4. puntków (18:14). NOSiR utrzymywał wydawało się bezpieczną przewagę (22:18), lecz zespół gości nie składał broni. Przy wyniku 24:20 Krótka obroniła kolejne cztery piłki setowe i ostatecznie NOSiR przegrał 25:27.

Po zmianie stron trener Kujawski dokonał wymiany całego składu. Na parkiet wybiegły Agnieszka Wołoszyn,Nadia Wydmańska, Monika Gorzewska, Klaudię Turkot, Wiktoria Paluszkiewicz, Katarzyna Maj i Dominika Balcerowicz. Drugiego seta Krótka rozpoczęła od prowadzenia 2:0. NOSiR szybko jednak odrobił starty i wyszedł na prowadzenie 8:5.  Taki stan rzeczy nie utrzymał się jednak zbyt długo, bo po chwili Krótka doprowadziła do wyrównania 11:11 po tym jak Aniela Kolibowska przebiła się przez blok nowodworzanek. Biało-niebieskie szybko jednak ponownie złapały wiatr w żagle. Najpierw piłkę przechodzącą przez siatkę zbiła  Paluszkiewicz, a następnie Gorzewska bezpośrednio po zagrywce wyprowadziła NOSiR na trzypunktowe prowadzenie (15:12). Nowodworzanki nie pozwoliły w drugiej partii rywalkom na zbyt wiele wygrywając ją 25:20 i doprowadzając do wyrównania.

W trzecim secie trener Kujawski dokonał kolejnych roszad. NOSiR wrócił właściwie do pierwotnego ustawienia z tą różnicą, że na pozycji libero pozostała Balcerowicz. Biało-niebieskie otworzyły trzecią partię prowadzeniem 6:1, które konsekwentnie utrzymywały (11:5, 18:10, 21:12). W ostatniej akcji po długiej wymianie piłki Kęsik skutecznie zaatakowała ze skrzydła dając NOSiR-owi prowadzenie w całym meczu.

W czwartej partii szkoleniowiec Biało-niebieskich postanowił sprawdzić kolejny wariant. Wraz z podstawowymi zawodniczkami na pozycji libero od samego początku pojawiła się Grzywaczewska. O ile w pierwszym secie młoda nowodworzanka była wyraźnie spięta i momentami nerwowo reagowała na boisku o tyle w czwartej odsłonie tego meczu wyraźnie się uspokoiła i wyglądała pewniej na boisku. Niestety nowodworzanki rozpoczęły kolejnego seta ze stratami do rywalek 0:2 i 4:5. Gra stała się bardziej wyrównana, a zespół z Mysiadła liczył zapewne, że jest w stanie doprowadzić do tie-breaka. Jednak to Biało-niebieskie wyszły na dwupunktowe prowadzenie i przy stanie rywalizacji 15:13 trener Kujawski ponownie dokonał zmian. Na boisku pozostała Grzywaczewska natomiast pojawiły się Świętoń, Kęsik, Serowiecka, Nowak, Paluszkiewicz, Kołodziejczyk. To wywołało małe zamieszanie. Sędzia prowadzący sekretariat dopatrzył się błędu ustawienia i nowodworzanki straciły punkt. Szybko jednak wróciły do dwupunktowego prowadzenia, którego nie oddały do końca tego spotkania i wygrały 3:1.

– Był to mecz typowo szkoleniowy. Chciałem dać pograć wszystkim zawodniczkom w różnych ustawieniach taktycznych. Nie ma co się oszukiwać mecz był bardzo słaby w wykonaniu obydwu drużyn, ale udało nam się spełnić przedmeczowe założenia. Było to związane z tym, że chcę przygotować do gry cały zespół. Pierwszy skład, który gdzieś się już zaczyna klarować, bardzo dobrze radzi sobie w trudnych końcówkach. Natomiast chciałem zobaczyć jak w takiej sytuacji zachowają się dziewczyny, które nie dostają tyle czasu na boisku stąd tyle zmian. – powiedział po meczu trener Kujawski – Jeśli  mamy awansować do I ligi, to możemy nawet do marca nie zacząć grać ładnie dla oka. Mamy jasno postawiony cel i naszym zadaniem jest optymalnie przygotować się na dwa najważniejsze turnieje w sezonie. Mamy momenty dobrej gry. Obecnie skupiamy się na poprawie gry w przyjęciu i obronie. Na dynamikę i siłę w ataku przyjdzie jeszcze czas. Dziewczyny są na razie w ciężkim treningu więc ciężko im o tą dynamikę.

Zapytaliśmy trenera również o to jak ocenia występ debiutującej Klaudii Grzywaczewskiej.

– Była bardzo zestresowana. Miała też trudną rolę, bo grała z dziewczynami grającymi nieco mniej ostatnio. Cieszy mnie fakt, że ona naprawdę chce pracować. Trenuje po 10 godzin w tygodniu. W pełnym zakresie z drużyną kadetek i z pierwszym zespołem. Występ jak najbardziej na plus, fajnie się z nią pracuje i mam nadzieję, że dalej będzie się tak rozwijać. – podsumował szkoleniowiec NOSiRu.

Nowodworzanki odniosły tym samym 9. zwycięstwo z rzędu i nadal przewodzą ligowej tabeli. W pozostałych meczach dotychczasowy wicelider BAS Białystok uległ na wyjeździe Łaskovi Łask 0:3, a AZS AWF Warszawa wygrał na wyjeździe z Chemikiem Olsztyn 3:0. Następne spotkanie NOSiR rozegra 30 listopada. Biało-niebieskie zmierzą się wówczas z Nike Węgrów.

NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki – Krótka Mysiadło 3:1 (25:27, 25:20, 25:15, 25:18)