Legionovia nie przestaje zadziwiać [ZDJĘCIA]

DPD Legionovia Legionowo

W środowy wieczór DPD Legionovia Legionowo rozegrała mecz 12. kolejki z Developresem Rzeszów. Było to spotkanie rozgrywane awansem, spowodowane styczniową przerwą na reprezentację. Podopieczne Alessandro Chapinniego sprawiły swoim kibicom kolejny mecz pełen emocji, walcząc z rzeszowiankami o zwycięstwo do samego końca.

Legionovia środowe spotkanie rozpoczęła delikatnie mówiąc nie najlepiej. Od początku wysoko przegrywała i już przy stanie 2:7 Alessandro Chiappini poprosił o czas. Przyniosło to pożądany efekt i legionowianki zaraz po tym zdobyły 3 punkty z rzędu. Kolejne minuty nie przyniosły jednak nic dobrego ze strony Legionovii. Zespół ze stolicy Podkarpacia był wyraźnie lepszy zwłaszcza w grze na siatce. Legionowianki zaczęły odrabiać stratę, a Juliette Fidon-Leble zdobyła nawet punkt bezpośrednio z zagrywki. Rzeszowianki kontrolowały  sytuację na boisku i nie pozwoliły gospodyniom na wiele. Mocnym atakiem na drugą stronę siatki przy stanie 12:17 przedarła się dopiero Olga Strantzali, jednak chwilę później jej koleżanki popełniły fatalne błędy – przejście linii środkowej i dotknięcie siatki. W końcówce Legionovia próbowała jeszcze gonić wynik, ale nie było to możliwe z tak niską skutecznością w ataku, jaką prezentowały w tej partii podopieczne włoskiego szkoleniowca. Pierwsza partia nie zakończyła się jednak tak szybko, bowiem po wideo weryfikacji okazało się, że Legionovia obroniła drugą piłkę setową, jednak chwilę później ta wpadła w boisko i Developres zwyciężył 25:18.

Drugą partię gospodynie rozpoczęły od prowadzenia 2:0. Rzeszowianki równie szybko wyrównały, ale po chwili to Legionovia była na prowadzeniu i to 4 punktowym, kiedy Stephane Antiga poprosił o czas. Przerwa nie pomogła i po chwili legionowianki prowadziły już 9:2 i Francuz ponownie poprosił o czas. Przyjezdne punkt zdobyły dopiero po świetnym ataku Jeleny Blagojević z lewego skrzydła. Rzeszowiankom w drugiej odsłonie meczu przez długi czasu nie wychodziło niemal nic. W pewnym momencie prowadzenie zespołu gospodarzy wynosiło 9 punktów. Pozwoliło to Legionovii kontrolować przebieg boiskowych zdarzeń i pewnie prowadzić. Dzięki temu udało się wygrać 25:13, co w pełni rozgrzało DPD Arenę.

Trzeci set od początku był wyrównany. Prowadziły jednak przyjezdne. Taka sytuacja miała miejsce niemal przez całą trzecią partię. Najbliżej remisu gospodynie były przy stanie 11:12. Chwilę później zespół gości wyszedł na prowadzenie i przy stanie 12:16 o czas poprosił włoski szkoleniowiec DPD Legionovii. Nie pomogło to jego zespołowi i rzeszowianki wygrały całego seta 25:16.

Czwartą partię od dwupunktowego prowadzenia rozpoczęły legionowianki. Zespół z Rzeszowa szybko wyrównał, a po chwili wyszedł na wysokie prowadzenie i przy stanie 4:8 o czas poprosił Alessandro Chiappini. Na moment Legionovia zniwelowała stratę do 3 oczek, ale po kilku  akcjach rzeszowianki prowadziły 13:7 i Włoch ponownie interweniował czasem. Po przerwie punkt zdobyła Strantzali, a po chwili Legionovia zapisała na swoje konto kolejne 3 oczka i przy stanie 11:13 o czas poprosił Antiga. Po tym kolejny punkt dołożyła reprezentantka Grecji i walka w czwartej partii rozpoczęła się na dobre, bo legionowianki doprowadziły do remisu 15:15, a po chwili prowadziły 16:15. Po kolejnych błędach ze strony rzeszowskiej drużyny i prowadzeniu Legionovii 18:16 Antiga ponownie wziął przerwę. Nie przyniosło to takiego efektu na jaki liczył Francuz i legionowianki powiększyły swoją przewagę do 4 punktów. Mimo prowadzenia Legionovii nie obyło się bez nerwów, a żółty kartonik obejrzał Alessandro Chiappini, a po tej akcji piłkę setową miały gospodynie. Po ataku Julie Oliveiry Souzy czwarta partia zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 25:21 i do rozstrzygnięcia konieczny był tie-break.

Pierwsze punkt w tie-breaku zdobyły rzeszowianki. Gra długo utrzymywała się korzystnym wynikiem na korzyść gości. Legionovia odrobiła straty z nawiązką, jednak po chwili znowu przegrywała 6:7. Na zmianie stron to gospodynie prowadziły jednak 8:7, błyskawicznie prowadzenie wróciło jednak do rzeszowianek. Walka między zespołami była niesamowita, a w decydującym momencie, przy stanie 11:13 trener Chiappini poprosił o czas. Legionowianki doprowadziły do wyrównania 13:13. Stephane Antiga próbował się jeszcze ratować wideo weryfikacją, ale nie przyniosło to punktu, więc poprosił o czas. Jako pierwsze piłkę meczową miały przyjezdne, ale Fidon-Lebleu wyrównała. Ostatecznie w walce na przewagi lepsze okazały się rzeszowianki wygrywając 16:14 i cały mecz 3:2.

DPD Legionovia Legionowo – Developres SkyRes Rzeszów 2:2 (18:25, 25:13, 16:25, 25:21, 14:16)

MVP: Daria Przybyła.

DPD Legionovia: 1. Maja Tokarska, 3. Julie Oliveira Souza, 17. Justyna Łukasik, 16. Juliette Fidon-Lebleu, 12. Olga Strantzali, 21. Alicja Grabka, Izabela Lemańczyk (libero) oraz 7. Magdalena Damaske, 9. Alicja Wójcik.

Developres: 3. Kamila Witkowska, 14. Natalia Valentin – Andreson, 18. Katarzyna Zaroślińska-Król, 10. Zuzanna Efimienko-Młotkowska, 7. Jelena Blagojewić, 12. Michaela Mlejnkova, oraz 17. Aleksandra Krzos (libero) 1. Alexandra Frantti, 2. Gabriela Polańska, 15. Tamara Gałucha, 9. Anna Kaczmar,  20. Daria Przybyła (libero).