Legionovia: Dobry mecz z Chemikiem i świetna atmosfera w hali

DPD Legionovia Legionowo

W piątek mecze z Chemikiem Police Legionovia Legionowo wznowiła rozgrywki w Lidze Siatkówki Kobiet we własnej hali. Zawodniczki Alessandro Chiappiniego sprawiły niemałą niespodziankę i urwały punkty faworyzowanemu rywalowi. 

Legionowianki spotkanie rozpoczęły nie najlepiej. Szybko przegrywały 2:5. Po chwili zdołały jednak wyjść na prowadzenie. Jednak policzanki nie zamierzały odpuścić ani na moment i gra była niezwykle wyrównana. Siatkarki Legionovii długo prowadziły, a Chemik do wyrównania doprowadził dopiero przy stanie 17:17.

Jak się okazało było to pierwszy zwiastun emocji w pierwszym secie tego meczu. Po chwili bowiem Chemik wyszedł na prowadzenie. Impuls do zwycięstwa swojemu zespołowi dała francuska przyjmująca Juliette Fidon-Lebleu. Po chwili z drugiej linii dobrze atakowała Olga Strantzali i ponownie był remis. Dużą zasługę w ponownym prowadzeniu Legionovii miała wprowadzona na zagrywkę Alicja Wójcik. Gospodynie w kolejnej akcji po wyrównaniu wyszły na prowadzenie i nie oddały go już do końca zwyciężając 26:24.

Od początku drugiego seta prowadziła Legionovia, a przy stanie 5:3, turecki szkoleniowiec Chemika Fehrat Akbas do tego czasu wykorzystał już wszystkie możliwości wideo weryfikacji. Policzanki doprowadziły do remisu 10:10. Na boisku ponownie pojawiła się Alicja Wójcik i dobrymi serwisami pomogła swojemu zespołowi objąć prowadzenie 18:14. Policzanki przerwały dobrą serię zdobywając punkt na 15:20. Po błędach Legionovii Chemik był bliski wyrównania, jednak ta sztuka przyjezdnym się nie udała. Partię dobrym atakiem po bloku w boisko zakończyła Strantzali.

Trzecia rozpoczęła się od prowadzenia legionowianek. Przy stanie 6:3 o czas poprosił trener przyjezdnych i za moment na tablicy wyników zrobiło się 9:9. Kolejne minuty przyniosły znakomitą grę zawodniczek gości, które wygrały ostatecznie tę partię 25:18.

W czwartej partii Chemik zaczął od pewnego prowadzenia. Wraz z biegiem czasu Legionovia prezentowała się lepiej, jednak nie potrafiła się zbliżyć do rywalek na mniej niż 1 punkt. W drugiej fazie seta legionowianki ponownie straciły prowadzenie i przy stanie 12:17 włoski szkoleniowiec zespołu z Legionowa poprosił o czas. Nie zdało się to na wiele i Legionovia przegrała 16:25, a licznie zgromadzonych kibiców czekał tie-break.

Tie-breaka legionowianki zaczęły od dużej straty punktowej. Po chwili na tablicy wyników zrobił się jednak remis 6:6, a za moment Legionovia nawet wyszła na prowadzenie. Taka sytuacja nie trwała jednak długo. Do końca trwania seta podopieczne Alessandro Chiappiniego zdobyły tylko jeden punkt i przegrały 8:15 i całe spotkanie 2:3.

Warto podkreślić, że licznie zgromadzeni w DPD Arenie kibice stworzyli świetną atmosferę, zapełniając niemal całą halę. Po wspaniałym widowisku, jakie legionowianki stworzyły w meczu z Chemikiem, podobna frekwencja w kolejnych meczach nie będzie niczym zaskakującym. Tym, bardziej, że 9 listopada w DPD Arenie gościć będzie ŁKS Łódź.