Legionovia bez punktów. Pałac przełamuje passę [ZDJĘCIA]

Legionovia Legionowo

W środowe późne popołudnie siatkarki Legionovii Legionowo podejmowały przed własną publicznością Pałac Bydgoszcz. Było to bardzo ważne spotkanie dla legionowianek w kontekście utrzymania w Lidze Siatkówki Kobiet. Oba zespoły zajmują bowiem miejsca w strefie spadkowej. 

Pierwszy punkt w meczu trafił na konto bydgoszczanek. Przez dłuższy moment gra była wyrównana. Przyjezdne wkrótce wyszyły jednak na pewne prowadzenie i przy stanie 11:6 Piotr Olenderek zdecydował się na pierwszą zmianę. W miejsce Magdaleny Damska na boisku pojawiła się Anna Bączyńska.

Legionowianki były blisko złapania kontaktu. Zmniejszyły przewagę rywalek do 3 punktów. Jednak błyskawicznie przewaga Pałacu wzrosła do 6 oczek, po czym Piotr Olenderek poprosił o czas. Zaraz po przerwie Legionovia odpowiedziała znakomitym atakiem wprowadzonej chwilę wcześniej Aleksandry Rasińskiej, a w kolejnej akcji pojedynczym blokiem rywalki zatrzymała Beata Mielczarek. Przejezdne odpowiedziały kiwką rozgrywającej.

Kolejne błędy rywalek zaowocowały ponownym odrobieniem strat przez legionowianki i prośbą o czas dla trenera Piotra Makowskiego przy wyniku 17:14 dla gości. Dopiero atak z drugiej linii Eweliny Krzywickiej pozwolił bydgoszczankom zdobyć 18 punkt. Legionowianki dzięki dobrej grze i kolejnym błędom przyjezdnych w końcówce doprowadziły do wyrównania 20:20 i chwile później, ku uciesze swoich kibiców prowadziła 21:20, a o czas poprosił Piotr Makowski.

Bo kolejnych świetnych minutach Legionovia zyskała pierwszą piłkę setową przy stanie 24:20. Przyjezdne zdołały się jeszcze obronić, ale ich serwis wylądował w aucie i Legionovia wygrała 25:21.

Drugą partię Legionovianki rozpoczęły w takim samym składzie w jakim kończyły pierwszą część meczu. Na boisku pozostały Bączyńska, Rasińska oraz Grabka i legionowianki od początku prowadziły. Przy stanie 5:2 dla gospodarzy Piotr Makowski poprosił o czas. Bydgoszczanki po serii dobrych serwisów Eweliny Krzywickiej i dwóch asach serwisowych wyszły na prowadzenie 8:5, a Piotr Olenderek poprosił o czas.

Zaraz po przerwie wychowanka Pałacu dołożyła kolejnego asa, a na boisko w zespole z Legionowa powróciły Paulina Szpak i Małgorzata Jasek, która po chwili zdobyła dla Legionovii 6 i 7 oczko. Bydgoszczanki ponownie jednak odrobiły swoją przewagę, a Piotr Olenderek desygnował do gry ponownie Magdalenę Damaskę, a po kolejnej akcji przy 7 punktowej różnicy poprosił o czas.

Przewaga Pałacu szybko stopniała po dobrych zagrywkach Małgorzaty Jasek i przy stanie 15:11 o czas poprosił trener Makowski. Na niewiele się to zdało, bowiem Legionovia zdobyła 3 punkty z rzędu i nawiązała kontakt. Gospodynie wyrównały na 16:16. Bydgoszczanki szybko jednak odzyskały prowadzenie, a w zespole Legionovii na boisku pojawiła się Joanna Pacak.

Właśnie wprowadzona na boisko zawodniczka dała nadzieje swojemu zespołowi. Bydgoszczanki zagrały jednak znakomitą końcówkę i wygrały 25:18.

Trzecią partię rozpoczęła Legionovia od znakomitych ataków Anny Bączyńskiej i Małgorzaty Jasek. Przez moment gra była wyrównana, ale po chwili legionowianki znów prowadziły. Pałac po raz pierwszy w tej partii prowadzenie objął przy stanie 7:6, ale Legionovia odpowiedział dobrym zagraniem Alicji Grabki i po błędzie gości gospodynie znów prowadziły.

Piotr Olenderek apelował w trzeciej partii do swoich zawodniczek o spokój. Te bowiem zdecydowanie spieszyły się do zdobywania kolejnych punktów co kilkukrotnie kończyło się stratą punktów i irytacją wśród legionowskich kibiców, co dało się miejscami usłyszeć z trybun.

Gra długo była wyrównana, a trener Olenderek szukał odpowiedniego rozwiązania, aby wyjść na prowadzenie. Efektem tego było wprowadzenie Eweliny Mikołajewskiej w miejsce Beaty Mielczarek. Zmiana ta okazała się strzałem w dziesiątkę. Bowiem Legionovia zdobyła 3 punkty z rzędu i prowadziła 17:14. Pałac również odpowiedział serią 3 oczek i znowu był remis.

Kiedy wydawało się, że w decydujący moment seta Legionovia wchodzić będzie z dwupunktowym prowadzeniem, przyjezdne wyrównały na 20:20, a o czas poprosił Piotr Olenderek. Po przerwie dwukrotnie na lewym skrzydle zablokowana została Anna Bączyńska i mieliśmy kolejne przerwę dla trenera gospodarzy. Ostatecznie w końcówce zdecydowanie lepsze były przyjezdne, które wygrały 25:21.

W czwartej partii legionowianki długo prowadziły. Jednak po asie serwisowym Natalii Misiuny i prowadzeniu 8:7 dla Pałacu Piotr Olenderek musiał prosić o czas. Przez długi czas gra była wyrównana i toczyła się punkt za punkt z lekkim wskazaniem na Legionovię. Po dobrych zagrywkach Alicji Wójcik gospodynie prowadziły 17:14, a Piotr Makowski poprosił o czas.

Po przerwie bydgoszczanki zrobiły przejście, a w polu serwisowym pojawiła się Ewelina Krzywicka, która ponownie przysporzyła gospodyniom wielkich problemów i doprowadziła do wyrównania 17:17, a Piotr Olenderek poprosił o czas. Końcówka była niezwykle zacięta i toczyła się punkt za punkt. Piłkę meczową w górze miały Bydgoszczanki. Małgorzata Jasek dwukrotnie atakowała z niezwykłą siłą, ale przyjezdne jakimś cudem podbijały piłkę. Ostatecznie ta wpadła w parkiet i bydgoszczanki wygrały 25:23 i cały mecz 3:1.

Kolejny mecz Legionovia rozegra przeciwko zespołowi Budowlanych Łódź. Starcie to zaplanowano na 5 kwietnia.

Legionovia Legionowo – Pałac Bydgoszcz 3:1 (25:21, 18:25, 21:25, 23:25)

MVP: Ewelina Krzywicka.

Legionovia: 1. Małgorzata Jasek, 2. Beata Mielczarek, 15. Klaudia Alagierska, 4. Magdalena Damaske, 8. Alicja Wójcik, 17. Paulina Szpak, 13. Adriana Adamek (libero) oraz 10. Anna Bączyńska, 11. Alicja Grabka, 6. Aleksandra Rasińska, 7. Ewelina Mikołajewska.

Pałac: 7. Magdalena Mazurek, 5. Natalia Misiuna, 13. Kinga Różyńska, 8. Ewelina Krzywicka, 10. Joanna Kuligowska, 11. Jagoda Maternia, 3. Monika Jagła (libero) oraz 12. Paulina Świder, 9. Katarzyna Wenerska, 15. Weronika Fojucik, 1. Joanna Nickowska (libero).