KPR: Zła seria trwa. Czas na przełamanie ze Spójnią!

KPR Legionowo

W sobotni wieczór szczypiorniści KPR-u podjęli  przed własną publicznością zespół Chrobrego Głogów. Niestety nasze przedmeczowe nadzieje i przewidywania nie spełniły się. Goście pewnie wygrali to spotkanie 31:22. Tym samym podopieczni trenera Marcina Smolarczyka ponieśli 4. porażkę z rzędu.

Pierwsza połowa zakończyła się niewielką przewagą gości. Legionowianie wcale nie odstawali poziomem od głogowian. Niestety druga odsłona tego meczu przyniosła nam zupełnie inny obraz gry. Goście dominowali na boisku, co pozwoliło im zbudować wyraźną przewagę. Nie bez znaczenia był tutaj zapewne brak na boisku Kacpra Adamskiego, który z powodu skręcenia kostki oglądał to spotkanie z trybun. Dotychczasowy pretendent do miana króla strzelców Superligi najprawdopodobniej będzie gotów do gry na mecz ze Spójnią Gdynia.

Ostatecznie gospodarzom udało się zgromadzić jedynie 22 bramki. Najskuteczniejszym zawodnikiem w zespole KPR-u z 5 bramkami na koncie  został Kamil Ciok, a jedną bramkę mniej zdobył Mateusz Rutkowski.

Następne spotkanie legionowianie rozegrają na wyjeździe. 18 października udadzą się do Gdyni, gdzie zmierzą się z tamtejszą Spójnią. Gdynianom również nie najlepiej wiedzie się w ligowej tabeli. Po 6 rozegranych spotkaniach zajmują 13. miejsce i można zadać pytanie – kiedy wygrać jeśli nie w meczu ze Spójnią?

KPR Legionowo – Chrobry Głogów 22:31 (11:14)

KPR: Krekora, Kujawa, Ciok, Rutkowski, Gawęcki, Grąbowski, Niedzółka, Suliński, Jędrzejewski, Kowalik, Ignasiak, Brinoviec