Świt okradziony z 3 punktów [ZDJĘCIA]

Świt Nowy Dwór Maz.

W niedzielę piłkarze Świtu Nowy Dwór udali się do Tomaszowa Mazowieckiego, gdzie zmierzyli się z tamtejszą Lechią. W toku całego spotkania nie było widać, że 3. drużyna ligowej tabeli podejmuje ekipę z jej dołu. Nowodworzanie zagrali bardzo dobre spotkanie, które powinni wygrać, a ostatecznie zremisowali 2:2.

Początek pierwszej połowy był niezwykle wyrównany. Świt próbował ataków skrzydłami i zagrań z pominięciem drugiej linii. Sytuacji strzeleckich było jednak jak na lekarstwo. W 17. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastian Cuch mógł zdobyć spektakularną bramkę z przewrotki, ale piłka o centymetry minęła słupek. Kilka minut później obrońca Świtu pokusił się o strzał z około 20 metrów, lecz i to uderzenie było niecelne. Tuż przed przerwą Mateusz Prus dwukrotnie ratował swoich kolegów przed utratą bramki. Raz końcami palców przeniósł piłkę nad poprzeczką, która po  niegroźnym dośrodkowaniu zmierzała do bramki. Chwilę potem piąstkował na rzut rożny po strzale z 16. metra.

Po wznowieniu gry wciąż oglądaliśmy bardzo wyrównane widowisko. W 55. minucie Świt wyszedł na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Kamila Wolskiego z prawej strony boiska najlepiej w polu karnym odnalazł się Kamil Dankowski, który głową skierował piłkę do siatki. Gospodarze szukali szans do wyrównania w szybkich kontrach i długich wyrzutach z autu w pole karne. W 72. minucie meczu po jednej z takich akcji Prus obronił strzał z najbliższej możliwej odległości.

W 78. minucie Świt wyszedł z doskonała kontrą. Prawą stroną boiska popędził z piłką Kamil Wiśniewski. Dograł w tempo do Mariusza Gabrycha, który wychodząc na czystą pozycję został zatrzymany przez Wiktora Żytka. Sędzia upomniał faulującego jedynie żółtą kartką choć powinien  wyciągnąć czerwoną. Do wykonania rzutu wolnego podszedł sam poszkodowany. Napastnik „biało-zielonych” uderzył tuż nad murem. Piłka odbiła się od słupka, lecz do dobitki doszedł Dankowski, który umieścił ją tuz pod poprzeczką notując drugie trafienie tego dnia. Wydawało się, że nic nie jest wstanie odebrać nowodworzanom zwycięstwa.

Lechia nie poddawała się co i raz nękając Świt kolejnymi atakami i przy pomocy sędziego zdołali odwrócić losy tego spotkania. W 82. minucie jeden z nowodworzan dotknął piłki ręką we własnym polu karnym. Arbiter nie zawahał się i wskazał na wapno. Egzekutorem okazał się być Żytek, który zmylił Prusa, zdobywając bramkę kontaktową. Drugą jedenastkę sędzia podyktował już w doliczonym czasie gry.  Dopatrzył się on przewinienia Karola Drwęckiego na jednym z zawodników Lechii, który czując obrońcę Świtu na plecach, przewrócił się w polu karnym. Kapitan nowodworzan za faul zobaczył żółtą kartkę, a chwile później za uwagi w stronę sędziego został wyrzucony z boiska. Mateusz Prus zatańczył w bramce i obronił pierwszy strzał Żytka, ale nie miał już szans, aby sięgnąć dobitki. Tym samym arbiter tego meczu dyktując kontrowersyjny rzut karny pozbawił Świt dwóch punktów.

Był to trzeci mecz z rzędu zremisowany przez nowodworzan, którzy z 16 punktami zajmują 12. pozycję w tabeli. Następne spotkanie Świt rozegra 4 listopada o godzinie 16:00. Wówczas przy Sportowej będzie gościł Sokoła Ostródę.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – MKS Świt 2:2 (0:0)

Bramki: Wiktor Żytek 82′ (k), 90+’ – Kamil Dankowski 55′, 77′

Lechia: 12. Mateusz Awdziewicz – 4. Kamil Cyran, 8. Wiktor Żytek, 10. Adam Patora, 15. Kamil Szymczak, 18. Paweł Magdoń, 21. Jakub Rozwandowicz, 23. Piotr Kornacki, 30. Tomasz Płonka, 92. Przemysław Orzechowski

Świt: 1. Mateusz Prus – 3. Sebastian Cuch, 6. Karol Drwęcki, 11. Konrad Perzyna, 13. Mateusz Dara, 37. Kamil Wiśniewski, 7. Michał Steć (46′ 25. Kamil Dankowski), 10. Marcin Kozłowski (46′ 15. Kamil Wolski), 8. Paweł Broniszewski, 17. Krystian Pałczyński (86′ 20. Kewin Przygoda), 9. Mariusz Gabrych