Świt: Hokejowy wynik w Ząbkach

Świt Nowy Dwór Maz.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki w niedzielnym spotkaniu przegrał w Ząbkach z rezerwami warszawskiej Legii 3:5. Bramki dla nowodworzan strzelali Kamil Wiśniewski, Krystian Pomorski i Konrad Rudnicki. 

Świt rozpoczął spotkanie od szybko strzelonej bramki. W 6. minucie bardzo dobrą akcję rozpoczął Krystian Pomorski, który dograł piłkę do Konrada Rudnickiego. Ten pewnym strzałem w prawy róg nie dał szans Radosławowi Majeckiemu. W 11. minucie nowodworzanie zdobyli drugą bramkę, ale przy strzale Kamila Wiśniewskiego sędzia dopatrzył się spalonego. W 21. minucie rezerwy warszawskiej Legii doprowadziły do remisu. Bramkę z rzutu wolnego strzelił Mateusz Hołownia.

Świt miał szansę wyrównać 3 minuty później. Na indywidualną akcję zdecydował się Radosław Śledziewski, lecz jego strzał minął bramkę Majeckiego. W 32. minucie Świt miał dużo szczęścia. Piłka po próbie lobowania Mateusza Prusa wylądowała na poprzeczce nowodworzan, a dobitka Michała Bajdura minęła bramkę. W końcówce pierwszej połowy Legia II wyszła na prowadzenie. Dośrodkowanie jednego z legionistów wykorzystał Cristian Pasquato i strzałem w długi róg pokonał Prusa.

Strzelanie w drugiej połowie rozpoczęli gospodarze. W 49. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Bajdur, który popisał się indywidualną akcją. Świt odpowiedział 5 minut później. Rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką, pewnie wykonał Pomorski. Nowodworzanie poszli za uderzeniem i w 59. minucie mieliśmy już remis.Tym razem na listę strzelców wpisał się Wiśniewski.

Taki stan rzeczy nie trwał jednak zbyt długo. W 62. minucie po raz drugi do siatki Świtu trafił Hołownia. Po tych wydarzeniach tempo meczu nieco spadło. Nowodworzanie dążyli do wyrównania, a Legia czekała na kontry. W końcówce meczu błąd popełnił Sebastian Cuch, a  Mateusz Praszelik w pojedynku sam na sam z Prusem nie dał mu szans i ustalił wynik spotkania na 5:3 dla warszawian.

Kolejny mecz podopieczni Rafała Kleniewskiego rozegrają u siebie. 22 września do Nowego Dworu zawita Lechia Tomaszów Mazowiecki.

Ciężko wywieźć punkt, gdy traci się pięć bramek. Zagraliśmy dzisiaj słabo w obronie i zrobiliśmy zbyt dużo indywidualnych błędów. Przy wyniku 4:3 mecz się dla nas skończył, nie mogliśmy później nic zrobić, bo Legia dobrze się broniła i odcięła nasze atuty. Bramka na 5:3, była tylko podsumowaniem naszego występu w obronie. Czegoś nam brakuje i ta gra na wyjazdach nam nie idzie. Weszliśmy w mecz bardzo dobrze, strzeliliśmy bramkę. Za dużo dzisiaj było nieporadności i straciliśmy rytm w obronie. W tej lidze każdy może przegrać z każdym. My przegraliśmy z Legią, która była na dole tabeli, trzeba wykazać trochę pokory i walczyć w następnym meczupodsumował mecz trener Świtu, Rafał Kleniewski.

NoToSport: Co dzieje się z Michałem Steciem, Rafałem Maciejewskim i Patrykiem Skubiszem?

– Michała zabrakło z powodu spraw osobistych. Rafał od rana jest na porodówce, bo lada dzień spodziewa się dziecka, a Patryk zrezygnował z gry w piłkę. Stwierdził, że idzie do pracy i nie chce już grać w piłkę.

Legia II Warszawa – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 5:3 (2:1)

Bramki: 22′, 62′ Hołownia, 45′ Pasquato, 49′ Bajdur – 6′ Rudnicki, 52′ Pomorski, 59′ Wiśniewski.

Legia II: Majecki – Leleno, Matuszewski, Bondarenko, Zjawiński (54′ Praszelik), Brodziński, Karbownik, Pruchnik, Bajdur (75′ Wojtysiak), Hołownia, Pasquato.

Świt: Prus – Kamiński, Cuch, Pomorski, Ostrowski (70′ Pałczyński), Kozłowski (46′ Basiuk), Śledziewski (89′ Pietroń), Witkowski (75′ Michalik), Rudnicki, Wiśniewski, Truskolaski.

Żółte kartki: Majecki, Pruchnik – Truskolaski.