Świt: Historia się powtarza. Legia II znów lepsza od Świtu [WIDEO]

Świt Nowy Dwór Maz.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki przegrał w wyjazdowym spotkaniu 4. kolejki III ligi z rezerwami Legii Warszawa 0:2. Ponadto Marcin Kozłowski w 75. minucie nie wykorzystał rzutu karnego dla Świtu.

Mecz mógł dobrze rozpocząć się dla nowodworzan już w 2. minucie. Po wrzucie z autu Przemysława Przysowy, strzałem głową próbował przechytrzyć Konrada Jałochę Mariusz Gabrych. Kilka minut później ponownie rezerwy Legii z opresji musiał ratować Konrad Jałocha. Tym razem wybijając piłkę na aut bramkowy po strzale Marcina Kozłowskiego. Po kwadransie gry przewagę uzyskali wojskowi. Między 15, a 20 minutą Konstanty Antoniuk musiał interweniować po strzałach Łukasza Monety, Vamary Sanogo i Michała Masłowskiego. Najgroźniejszą akcję gospodarze stworzyli sobie w 27. minucie. Po dośrodkowaniu z prawego skrzydła, z bliskiej odległości strzelił Robert Bartczak, jednak ponownie dobrze zachował się Antoniuk.

Końcówka pierwszej połowy należała do Świtu, który znów coraz śmielej atakował na bramkę warszawiaków. Pięć minut przed końcem po zamieszaniu w polu karnym z woleja uderzył Mariusz Gabrych, a piłkę w ostatnim momencie wybił bramkarz Legii. Mimo przewagi gości, gospodarzom udało się wyjść na prowadzenie. Aleksander Waniek idealnie podał do Michała Masłowskiego, a ten nie dał szans Antoniukowi.

Po zmianie stron Legia II Warszawa wyszła dużo bardziej zmotywowana do podwyższenia prowadzenia, a nowodworzanie sprawiali wrażenie jakby tylko się przyglądali. Zaowocowało to drugą bramką dla wojskowych w 53. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tsubasy Nishiego, kolejnego gola strzelił Vamara Sanogo.

– Jestem zły na siebie, wszyscy są na siebie źli. Mogliśmy z tego meczu więcej wycisnąć. Nie możemy odmówić sobie determinacji, walki, wybiegania, ale mogliśmy w niektórych sytuacjach lepiej się zachować. Legia to bardzo dobry zespół, ale my też mieliśmy swoje okazje – mówił po meczu trener Świtu, Rafał Kleniewski i zdawał się mieć racje. Nowodworzanie w drugiej połowie opadli z sił. Poza niewykorzystanym przez Marcina Kozłowskiego rzutem karnym w 75. minucie, nie stworzyli sobie żadnej dogodnej sytuacji.

– Być może, gdyby Marcin Kozłowski strzelił karnego, to mecz potoczyłby się inaczej, ale to można tylko gdybać. Marcin bardzo rzadko się myśli, ale akurat dzisiaj to się zdarzyło. Czujemy po tym meczu niedosyt – dodał szkoleniowiec biało-zielonych.

Przed wyższą porażką, Świt uchronił jedynie 17-letni bramkarz – Konstanty Antoniuk, który kilka minut przed końcem wyszedł zwycięsko z pojedynku sam na sam z Piotrem Cichockim, wybijając piłkę nogą.

Piłkarze Świtu po 4. kolejach zajmują 13. miejsce i mają na swoim, koncie 4 punkty. Następny mecz zagrają w najbliższą niedzielę. O 16.00 w Nowym Dworze Mazowieckim zmierzą się ze spadkowiczem – Olimpią Zambrów.

SKRÓT MECZU TUTAJ [WIDEO]

Legia II Warszawa – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:0 (1:0)

42′ Masłowski, 53′ Sanogo – nk 75′ Kozłowski

Legia II: 1. Jałocha – 4. Żyro, 5. Wełnicki, 6. Waniek, 8. Masłowski, 13. Moneta (80′ 18. Cichocki), 14. Nishi, 16. Bartczak (66′ 25. Olszewski), 20. Szczepański (82′ 7. Aftyka), 22. Sanogo (59′ 19. Góral), 24. Turzyniecki

Świt: 1. Antoniuk – 16. Przysowa, 6. Drwęcki, 7. Steć (62′ 8. Turewicz), 9. Gabrych (68′ 11. Przygoda), 10. Kozłowski, 20. Dara, 15. Wolski, 17. Pałczyński (62′ 18. Wiśniewski), 25. Dankowski, 33. Basiuk (82′ Bolmowski)

Żółte kartki: Przysowa, Dara

Widzów: 100