Świt: Do Nowego Dworu przyjadą starzy, dobrzy znajomi [ZAPOWIEDŹ]

Świt Nowy Dwór Maz.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki przeżywa w ostatnim czasie ciężkie chwile. Nowodworzanie po raz pierwszy od dawna przegrali 3 mecze z rzędu. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w sezonie 2013/2014, kiedy nowodworzanie pożegnali się z II ligą. Aby seria nie wzrosła Świt nie może przegrać domowego meczu z Ursusem Warszawa. 

Zespół prowadzony przez Rafała Kleniewskiego przeżywa w ostatnim czasie ciężkie chwile. Wydawało się, że najgorszą wiadomością na przełomie sierpnia i września będą kontuzje kluczowych zawodników – Mateusza Prusa i Krystiana Pomorskiego. Okazało się, że jednak może być gorzej. Świt przegrał kolejno z Legią II Warszawa, Olimpią Zambrów i Huraganem Morąg. Dodatkowo kontuzji doznał Przemysław Przysowa. (więcej TUTAJ)  Dodatkowo wzmocnienia jakie zostały przeprowadzone podczas letniego okienka transferowego nie powalają na kolana. Wbrew pozorom ciężko nazwać je wzmocnieniami. Na ławce rezerwowych Świtu w ostatnich meczach był tylko jeden zawodnik, nieposiadający statusu młodzieżowca. Sebastian Cuch, bez wątpienia nie był by osłabieniem na boisku. Jednak jest to środkowy obrońca, od którego trudno wymagać wzmocnienia ofensywy. Pozostali zawodnicy na ten moment stanowią jedynie uzupełnienie składu, a nie realne wzmocnienia. Kamil Wiśniewski, który na początku sezonu miał pewne miejsce w wyjściowej jedenastce, teraz jakby przepadł. Radosław Śledziewski, do tej pory w pierwszej drużynie zagrał raptem 21 minut, a obok Wiśniewskiego jest to jedyny młodzieżowiec, który do tej pory miał kontakt z seniorką piłką. Przed tym sezonem w Świcie postawiono zdecydowanie na ilość, a nie na jakość. Nadzieję, zrobiło pojawienie się na treningu Świtu Daniela Gołębieskiego, o czy pisaliśmy TUTAJ. Doświadczony napastnik jak szybko pojawił się w Nowym Dworze tak samo szybko zniknął. Od środy trenował bowiem z Widzewem.

Ursus w tym sezonie radzi sobie bardzo dobrze. Jak na drużynę, która w poprzednim sezonie broniła się przed spadkiem, 6. miejsce po 6 ligowych kolejkach pozwala patrzeć w przyszłość z optymizmem. Traktorki tylko raz przegrały. Ulegając w 2. kolejce Polonii Warszawa. Od tamtego momentu Ursus 3 razy wygrywał oraz zremisował na ciężkim terenie w Ostródzie. Cały czas o sile zespołu z ulicy Sosnkowskiego stanowi Przemysław Sztybrych. Do doświadczonego pomocnika w środku pola dołączył, po rocznym pobycie w Polonii Warszaw, Piotr Ćwik. Dodając do tego Mateusza Kamińskiego z bardzo dobrze ułożoną prawą stopą, powstaje niemal mieszanka wybuchowa. Dobra forma Ursusa zatem nie może dziwić. Dokładając do tego w ataku Pawła Wolskiego, czy Mateusza Muszyńskiego Ursus jest zdecydowanym faworytem sobotniego starcia. Ciekawostką jest, że w Ursusie regularnie występuje niechciany przez sztab szkoleniowy Świtu – Damian Ślesicki. Wychowanek Mławianki Mława, a poprzednio gracz Legionovii, latem nie przeszedł pomyślnie testów w nowodworskim zespole.

Jeśli chodzi o starcia Świtu z Ursusem to nie można powiedzieć, że któryś z zespołów wyraźnie dominował. Wszystko zależało od dyspozycji dnia, czy tego, kto w danym sezonie, lub okresie prezentował lepszą formę. W ostatnim meczu obydwu drużyn lepszy był Świt. Nowodworzanie w meczu półfinału Pucharu Polski na szczeblu województwa Mazowieckiego ograli Ursus 3:2 po bramkach Dawida Jabłońskiego, Rafała Maciejwskiego i Marcina Kozłowskiego. Dla Ursusa strzelali Mateusz Baranowski i Przemysław Sztybrych. Na gole Jabłońskiego i Maciejewskiego Świt niestety nie może już liczyć. Obaj zawodnicy zdecydowali się bowiem na grę w wyższej lidze.

Patrząc na ostatnie mecze w wykonaniu Świtu i wyniki Ursusa, każdy inny rezultat jak zwycięstwo gości będzie niespodzianką. Nowodworzanie w ostatnich dwóch meczach nie byli w stanie stworzyć sobie klarownej sytuacji do zdobycia gola. W poczynaniach Świtu ciężko było znaleźć jakiś pomysł na grę. Nawet grająca prostą piłkę Olimpia Zambrów, w końcówce mając stratę jednego zawodnika potrafiła z Nowego Dworu wywieźć komplet punktów. Miejmy nadzieję, że Świt jednak sprawi niespodziankę i zdobędzie w starciu z Ursusem jakże cenne punkty. W tym meczu należy liczyć w dużej mierze na najbardziej doświadczonych zawodników jak Karol Drwęcki, czy Michał Steć. Charakter obu panów na pewno pozwoli zmotywować kolegów z drużyny. Miejmy nadzieję, że kolejny tydzień wspólnych treningów zaowocuje lepszym zgraniem duetu środkowych pomocników – Marcina Kozłowskiego i Pawła Broniszewskiego, który dołączył do Świtu w ostatnim dniu okienka transferowego. Problemem pozostaje nadal wąska kadra i kolejne kontuzje. Miejmy nadzieję, że dziury w składzie zostaną załatane i Świt pokaże charakter odnosząc pierwsze zwycięstwo od 20 sierpnia.

Pierwszy gwizdek w meczu RKS Ursus Warszawa – Świt Nowy Dwór Mazowiecki rozbrzmi w sobotę 9 września o godzinie 18:00. Serdecznie zapraszamy!