Kozłowski: „Wiemy, że to jest nasz mały finał”

Puchar Polski

W sobotnie popołudnie Świt zagra w I rundzie Pucharu Polski z Olimpią Grudziądz. Po pokonaniu w poprzedniej rundzie 5:0 Odry Opole nadzieje w Nowym Dworze są ogromne.

Olimpia bez dwóch zdań jest zespołem zdecydowanie wyżej notowanym niż Świt i będzie murowanym faworytem sobotniego starcia. O respekt do rywala zapytaliśmy jednego z najlepszych zawodników w zespole Świtu w spotkaniu przeciwko Odrze – Marcina Kozłowskiego. – Bez wątpienia czujemy respekt do Olimpii. Szanuje najbliższego rywala, wiem ze jest to bardzo dobry zespół. Oczywiście nie mylę tego ze strachem. Nie boje się tego meczu, tak jak i cała drużyna. Jesteśmy pewni siebie po ostatnim meczu pucharowym – powiedział pomocnik Świtu.

Kozłowski zgodził się również z tezą, że zespół z Grudziądza powinien postawić zdecydowanie trudniejsze warunki niż Odra Opole. – To będzie inny mecz. Olimpia jest topowym zespołem z I ligi. Na pewno nas nie zlekceważy i należycie się przygotuje. Bez wątpienia będzie to bardzo trudny mecz. Żeby wygrać musimy dać z siebie 100 procent – stwierdził zawodnik.

Postanowiliśmy trochę wybiec w przyszłość i zapytać Marcina o najbardziej przyjemny scenariusz sobotniej rywalizacji z Olimpią i kwestie ewentualnego awansu. – Oczywiście, że myślałem o kolejnej rundzie. Jestem pewien, że wszyscy o tym myśleliśmy. Wiadomo, że w następnej rundzie fajnie byłoby trafić na jakiś czołowy, polski klub, a że jesteśmy w Nowym Dworze to najlepiej Legię Warszawa. Zagrać przeciwko takiemu klubowi, w meczu „o coś” to rzecz niezwykła. Chociaż nie wiem czy nie lepiej ich złapać dopiero w finale (śmiech). Michał Steć na pewno marzy o Jagiellonii. Oczywiście szybko przypominamy sobie o najbliższym meczu i wiemy, że to jest nasz „mały finał” – podsumował popularny „Koziołek”.

Spotkanie z Olimpią Grudziądz rozpocznie się w sobotę 22 lipca o godzinie 16:00 na Stadionie Miejskim w Nowym Dworze Mazowieckim przy Sportowej 66. Zapraszamy Państwa serdecznie. My na pewno będziemy!