Wywiad z Jackiem Narewskim. Akademia Piłkarska 11 – konkurencja dla Legionovii?

Piłka Młodzieżowa

Współzałożyciel oraz trener legionowskiej Akademii Piłkarskiej 11, Jacek Narewski o swojej szkółce oraz planach na przyszłość związaną z akademią:

Marcin Koryń – Co zainspirowało Pana do otwarcia akademii piłkarskiej w Legionowie?

Jacek Narewski – Od wielu lat pracuję jako trener, zaczynałem 13 lat temu, miałem przyjemność realizować się w zawodzie w dwóch klubach, w Legionovii i szkole piłkarskiej Barcelony w Warszawie. Po tym czasie pojawił się pomysł by stworzyć coś własnego. Spotkałem na swojej drodze odpowiednie osoby, które pomogły mi zrealizować to przedsięwzięcie. Mam tu na myśli Jarka Charuka, którego poznałem w trakcie pracy w Legionovii. Jest on prezesem naszej Akademii. W niedalekiej przyszłości dołączył do nas Andrzej Bielarski. Od tego momentu wystartowaliśmy. Przez trzy lata funkcjonowania klubu widoczny jest stały progres klubu pod każdym względem, liczby zawodników, sportowym, organizacyjnym. Przy tej okazji chcielibyśmy podziękować oraz docenić wsparcie jakie otrzymujemy od Urzędu Miasta Legionowo w postaci dotacji gminnych. Nasz stały rozwój jest ściśle z tym związany.

M.K – Jak działa cała szkółka?

J.N – Z uwagi na fakt, iż nie posiadamy własnego boiska wynajmujemy obiekty mieszczące się przy szkołach oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią na stadionie miejskim w Legionowie, Działamy w kilku lokalizacjach na terenie naszego miasta, przy SP 8, SP 1, SP 4. Dwa lata temu, dzięki przychylności pani Dyrektor Szkoły Podstawowej w Chotomowie oraz wsparciu przewodniczącego Komisji Oświaty gminy Jabłonna panu Sygule, otworzyliśmy swój oddział w Chotomowie. Obecnie trenuje tam przeszło 50 zawodników podzielonych na cztery kategorie wiekowe. W naszej Akademii może trenować każdy kto zechce, nie prowadzimy naborów ani tym bardziej selekcji. Wystarczą chęci. Przyjmujemy wszystkie dzieci, niezależnie jaki poziom prezentują. Jak już wspomniałem nie przekreślamy nikogo, każdy ma szansę rozwoju.

M.K – Akademia obejmuje tylko region Legionowa oraz Chotomowa?

J.N – Mamy oddziały w Legionowie oraz w Chotomowie i skupiamy się głównie na tym, choć nie jest wykluczone, że w przyszłości będziemy szukać nowych miejsc oraz nowych możliwości. Na tą chwilę jest to powiat legionowski. Obecnie nie planujemy ekspansji poza powiat, czy na Warszawę. Musimy się skupić na tym co mamy.

M.K – Czyli jeśli chodzi o plany na przyszłość to wszystko mam rozumieć?

J.N – Konkretnych planów nie mamy, w kontekście założeń terminowych. Naszym głównym celem, do którego mocno dążymy i myślę oraz mam nadzieję, że w końcu go osiągniemy, jest  budowa boiska pełnowymiarowego. Chcielibyśmy na okres zimowy przykryć go halą pneumatyczną czyli tzw. balonem. Prowadzimy rozmowy z różnymi instytucjami, jednostkami samorządu terytorialnego by nawiązać współpracę odnośnie budowy tego boiska. Pozyskaliśmy inwestora który jest w stanie nawiązać współpracę z nami w tej kwestii. Jedyny problem to teren, na którym moglibyśmy poczynić tego typu inwestycję. Korzystając z okazji apelujemy do osób, instytucji czy jakichkolwiek podmiotów, które są w stanie czy dysponują powierzchnią pod budowę boiska o kontakt z nami.

M.K – Ile roczników mieści Akademia i która odnosi największe sukcesy?

J.N – W naszej Akademii trenuje już ponad 300 zawodniczek i zawodników. Jest to pokaźna siła i uważam, że prędzej czy  później liczba ta przekuje się na jakość sportową. Najmłodsza nasza grupa to rocznik 2012. Od września będziemy prowadzić nabór dla dzieci urodzonych w roku 2013. Najstarszym rocznikiem był dotąd rocznik 2000 i z piłkarzami tej drużyny będziemy się żegnać. Akademia, szuka już dla nich innego klubu aby mogli rozwijać w dalszym ciągu swoją pasję. Rocznik 2004 będzie najstarszym w naszej szkółce, ten zespół jest najlepszym rocznikiem, który gra aktualnie w najwyższej lidze rozgrywkowej spośród wszystkich naszych drużyn. Kilku naszych zawodników z tej ekipy dostaje powołania do reprezentacji Mazowsza. Nie sposób nie wspomnieć o roczniki 2010 prowadzonym przez Karola Szczepkowskiego i Sandrę Simę. W czerwcu uczestniczyli w nieoficjalnych Mistrzostwach Polski tej kategorii wiekowej mierząc się z najsilniejszymi drużynami w kraju. Jest to grupa z bardzo dużym potencjałem i jestem pewny, że będąc w dalszym ciągu tak prowadzeni będą się systematycznie rozwijać. Oczywiście nie zapominajmy o satysfakcji oraz dobrej zabawie podczas treningów, która jest dla nas najważniejsza. Skupiamy się na tym by zaspokoić potrzeby ruchowe  dzieci, bo gdy dziecko jest szczęśliwe to i rodzic również. Aktualnie pracuje z nami 13. trenerów łącznie z trenerem bramkarzy, który prowadzi treningi indywidualne. Podpisaliśmy w zeszłym roku umowę z Polish Soccer Skills, na którego bazie szkoleniowej pracujemy. Jesteśmy jedyną akademią, która na wyłączność nawiązała współpracę z tą organizacją w powiecie legionowskim.

M.K – Planują Państwo otworzenie drużyny seniorskiej?

J.N – Aż tak daleko w przyszłość nie wybiegamy z uwagi na to z jakimi problemami się borykamy, w postaci braku własnego boiska, Poza tym koszty związane z funkcjonowaniem drużyny seniorów w tej chwili przewyższają nasze możliwości. Myślę, że w chwili obecnej bliżej nam jest do podpisania stosownej umowy z innym klubem, który posiada drużynę seniorów celem przekazywania zawodników kończących wiek juniora.

M.K – Korzystacie z boiska, które należy do klubu Legionovii Legionowo, a co za tym idzie współpracujecie z nimi. Jak wygląda ta współpraca?

J.N – Boisko ze sztuczną murawą na stadionie miejskim należy do KZB sp. z o.o.  Niestety trenujemy tam tylko dwa razy w tygodniu. Jest to niewspółmierna proporcja w stosunku do drużyn tam trenujących z Legionovii, na naszą niekorzyść. Będziemy w tej kwestii prowadzić rozmowy o możliwie częstszym korzystaniu z tego obiektu, tym bardziej, że wszyscy zawodnicy, zarówno Akademii jak i Legionovii są mieszkańcami Legionowa. Poza tym uważam, że współpraca układa się dobrze. Nie przeszkadzamy sobie wzajemnie, a to już dużo. Nie tak dawno wyszliśmy z propozycją abyśmy połączyli nasze siły i podzielili się szkoleniem dzieci i młodzieży ze względu na kategorie wiekowe. Niestety nie spotkało się to z akceptacją władz Legionovii. Ale pozostaję w nadziei, że w końcu wypracujemy formułę pozwalającą na zacieśnienie współpracy. W końcu przyświeca nam jeden cel.

M.K – Parę lat temu trenował Pan rocznik 2000 Legionovii Legionowo i odnosił Pan liczne sukcesy z tym zespołem. W jakiś sposób inspirował się Pan tymi doświadczeniami nabytymi w tym klubie?

J.N – Oczywiście. Każda drużyna, którą prowadziłem czy to Legionovia, czy gdy pracowałem w warszawskiej szkółce Barcelony została w mojej pamięci. Na bazie tych doświadczeń wyciągałem wnioski. Spotykam często, aktualnego trenera rocznika 2000 – Arka Szulca – na stadionie. Chłopcy, których kiedyś trenowałem nadal grają w piłkę. Na bieżąco śledzę wyniki, wiem kto na jakiej pozycji gra. Jest to rocznik, do którego mam największy sentyment i z którym osiągnąłem wyniki. Bardzo dobrze wspominam współpracę z zawodnikami oraz z rodzicami.

M.K – Będziecie uczestniczyć w jakimś turnieju tego lata?

J.N – Pierwsza połowa wakacji jest można powiedzieć „jałowa”, ponieważ jest to przerwa między sezonami, aczkolwiek jedziemy z rocznikiem 2004 w poniedziałek na Ukrainę do Kowla. Przez  dwa dni będziemy rozgrywali mecze z klubami ukraińskimi i to jest takie dopełnienie sezonu. Jadą również rodzice tych chłopców, więc jest to połączenie przyjemnego z pożytecznym a zarazem zobaczenie innego stylu gry drużyn ukraińskich. 

M.K – Dziękuje bardzo za rozmowę oraz życzę dalszych sukcesów wszystkich drużyn juniorskich!

J.N – Również dziękuje.