Niższe ligi: Żbik zagra o okręgowy Puchar Polski

Niższe ligi

W ciągu minionych dwóch tygodni drużyny z powiatu nowodworskiego grające w niższych ligach rozegrały po dwie ligowe kolejki. Ponadto piłkarze Żbika Nasielsk w środę 2 października wywalczyli sobie prawo do gry w finale Pucharu Polski na szczeblu okręgu.

Żbik w finale

W środę 2 października piłkarze Żbika podejmowali na własnym stadionie IV-ligową drużynę MKS-u Przasnysz. Nasielszczanie nie przestraszyli się rywali grających o poziom wyżej od nich i już w 6. minucie prowadzenie gospodarzom dał Łukasz Zalewski. Przyjezdni wyrównali w 20. minucie, ale tuż przed przerwą ponowne prowadzenie Żbikowi zapewnił Michał Ernest.

W drugiej połowie goście jeszcze raz doprowadzili do wyrównania 2:2. Ponadto nasielszczanie grali od 80.minuty w osłabieniu po tym jak drugą żółtą kartkę otrzymał Damian Załoga. Nie przeszkodziło to Żbikowi pokonać MKS Przasnysz w karnych 5:4 i awansować do finału.

Tam zmierzą zmierzą się z Ostrovią Ostrów Mazowiecka, która również zremisowała w regulaminowym czasie gry z Wkrą Żuromin i dopiero po karnych zapewniła sobie awans (5:3). Spotkanie finałowe zaplanowano na 23 października (środa) w Nasielsku na godzinę 15:00.

Żbik nie miał jednak czasu na zbyt długie świętowanie. Już trzy dni później w ramach 9. ligowej kolejki nasielszczanie podejmowali u siebie Koronę Szydłowo. W całym meczu kibice obejrzeli aż 6. goli. Po pierwszych 45. minutach Żbik remisował z Koroną 2:2 po trafieniach Michała Ernesta i Mikołaja Adamskiego. Trzy punkty i trzecie zwycięstwo z rzędu drużynie z Nasielska zapewnili w ostatnich minutach tego spotkania Mateusz Bramowicz i Marcin Świderski.

Następne ligowe spotkanie nasielszczanie rozegrali tydzień później. Zmierzyli się wówczas na wyjeździe z Wkrą Bieżuń. Na bramki przyszło czekać kibicom do drugiej połowy. W 55. minucie wynik tego pojedynku otworzył Michał Ernest, a 15. minut później prowadzanie Żbika na 2:0 podwyższył Łukasz Zalewski. Niestety to nie wystarczyło, aby odnieść 4. zwycięstwo z rzędu. Gospodarze zdobyli bramkę kontaktową 71. minucie, a na 2. minuty przed końcem doprowadzili do wyrównania i mecz zakończył się podziałem punktów.

W następnym ligowym pojedynku nasielszczanie zmierzą się na własnym boisku z Kryształem Glinojeck.

Pomiechówek ciągle w dołku (A-klasa)

Po zwycięstwie 3:0 nad zespołem Bednarskiej Warszawa piłkarze Wkry Pomiechówek zmierzyli się na wyjeździe z Rządzą Załubice. Zespół trener Piotra Redela udał się na to spotkanie w mocno okrojonym składzie do tego stopnia, że szkoleniowiec musiał kierować swoją drużyną z boiska przez ostatnie półgodziny gry.

Nie przeszkodziło to jednak zwyciężyć Wkrze 2:0 po bramkach Kamila Krawczyka i Wojciecha Barana. Było to drugie zwycięstwo zespołu z Pomiechówka, który jednak w dalszym ciągu zajmował odległe 12. miejsce w ligowej tabeli.

Następne spotkanie Wkra rozegrała na własnym boisku z Sarmatą Warszawa. Pierwszy prowadzenie objął zespół gości, ale Kamil Krawczyk szybko doprowadził do wyrównania. Wkrę na prowadzenie wyprowadził Jarosław Miecznikowski. Jeszcze przed przerwą Sarmata doprowadził do ponownego wyrównania 2:2. W drugiej połowie zespół z Warszawy zyskał wyraźną przewagę na boisku i wygrał ostatecznie 4:2.

Wkra wciąż zajmuje 12. miejsce, a w następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe z KTS-em Weszło Warszawa.

Druga porażka z rzędu Wisły

W ostatnich dwóch tygodniach piłkarze Wisły Zakroczym rozegrali tylko jedno spotkanie. Na wyjeździe zmierzyli się z rezerwami Wichru Kobyłka. Ponieśli oni jedną dotkliwą porażkę 1:4, a bramkę honorową dla Wisły zdobył Marcin Brodnicki.

W 9. kolejce Wisła pauzowała, a w następnym meczu podejmą Ratovię Nieporęt.