Niższe ligi: Korzystny wynik Wkry w zaciętym spotkaniu

Niższe ligi

W sobotnie popołudnie Wkra Pomiechówek podejmowała na własnym stadionie zespół MKS-u Hutnika Warszawa. Podopieczni Artura Lewandowskiego wygrali to spotkanie 3:2. Dwie bramki dla miejscowych zdobył Paweł Puchacz, a jeszcze jedno trafienie dołożył Daniel Wierzbicki.  

Początek spotkania był bardzo wyrównany i właściwie pierwsza groźna akcja w meczu zakończyła się golem dla przyjezdnych. W 13. minucie piłkę wrzuconą z rzutu wolnego zamykał gracz z Warszawy, który skierował ją w stronę bramki – ta najprawdopodobniej wpadłaby do siatki i gol zostałby uznany, gdyby nie napastnik gości, który połasił się na łatwego gola dokładając nogę, jednak był on na pozycji spalonej i sędzia nie uznał tego trafienia.  Trzy minuty później Wkra mogła się zemścić, ale Daniel Wierzbicki nie wykorzystał samodzielnie wywalczonego rzutu karnego. Bramkę obejrzeliśmy dopiero w 33. minucie – futbolówka bita z rzut rożnego zaplątała się pod nogami wszystkich zgromadzonych tam zawodników i najszybciej we wszystkim zorientował się Paweł Puchacz, który umieścił futbolówkę w dolnym rogu bramki. W kolejnych minutach MKS Hutnik przejął inicjatywę, ale nie potrafił tego przekuć na bramkę. Z dobrymi kontratakami wychodził Daniel Wierzbicki – lecz na przeszkodzie stawał albo sędzia liniowy sygnalizujący pozycję spaloną, albo jego sama nieskuteczność.

Druga połowa obfitowała w dużo więcej emocji i bramek.  Hutnik w 48. minucie po zamieszaniu w polu karnym, wynikającym z rzutu rożnego doprowadził do wyrównania. Cztery minuty później mogło być 2:1 dla warszawskiego zespołu. Jeden z zawodników gości uderzył z 23. metra prosto w poprzeczkę. Po strzeleniu gola na 1:1 gra zdecydowanie się uspokoiła i na kolejne groźne sytuacje czekaliśmy do 71. minuty. Wkra wyszła na prowadzenie po rzucie karnym, znów faulowany był Daniel Wierzbicki, jednak tym razem do jedenastki podszedł Paweł Puchacz i pewnie wykorzystał rzut karny. Dziesięć minut później było już 3:1 dla gospodarzy – tym razem Wierzbicki wykorzystał sytuację sam na sam, podcinając piłkę nad bramkarzem i można było przypuszczać, że spotkanie skończy się takim rezultatem. Goście jednak zdołali zdobyć w 85. minucie bramkę kontaktową i do końca zdominowali to spotkanie. W ostatniej akcji meczu MKS Hutnik mógł doprowadzić do wyrównania, ale w sobie tylko znany sposób zawodnik gości z 7 metrów strzelilł obok bramki.

Dzięki temu zwycięstwu Wkra może dopisać drugi komplet punktów w tym sezonie. Podopieczni Artura Lewandowskiego po czterech kolejkach mają 6 punktów w tabeli i może to być dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami – Wkra powoli wychodzi na prostą po niezbyt udanym początku sezonu.

Wkra: Kępczyński – Jarosiewicz, Michałowski, Ciosek, Trojak (46′ Janicki) – Wierzbicki, Puchacz, Krawczyk, M. Bułka (60′ Pepel), Władziński – Kaza