Niższe ligi: Dąb wywozi komplet punktów z Nowego Dworu. Trener Topczewski „Powalczymy o awans” [ZDJĘCIA]

Niższe ligi

W niedzielę zespoły  Świtu II Nowy Dwór i Dębu Wieliszew zmierzyły się ze sobą w meczu 1. kolejki ligi okręgowej grupy Warszawa I. Lepsi w tym starciu okazali się goście, którzy zwycięską bramkę zdobyli na 10. minut przed końcem.

Dużo lepiej to spotkanie rozpoczęło się dla drużyny gości. W 5′ minucie Sebastian Cuch faulował jednego z zawodników Dębu w polu karnym i arbiter wskazał na wapno. Karnego na bramkę zamienił Daniel Smoczyński. Później rywalizacja wyrównała się. Gra toczyła się głównie w środku pola, a obie ekipy miały spore problemy z przedarciem się pod bramkę rywali.

Na pierwszy celny strzał Świtu  trzeba było czekać do 33. minuty. Wówczas Seweryn Truskolaski wykonywał rzut wolny w odległości 20. metrów od bramki. 24-latek sprowadzony latem z Wisły Płock ładnie przymierzył, ale trafił jedynie w słupek. Na pochwałę zasługuje również bramkarz Konstanty Antoniuk, który dobrze interweniował w sytuacji 1 na 1, wychodząc daleko od bramki i wybijając piłkę z pod nóg Karolowi Szczepkowskiemu.

Po wznowieniu Dąb wyszedł mocno do przodu w poszukiwaniu drugiego trafienia, które pozwoliłoby im uspokoić grę. W 60. minucie to Konrad Rudnicki był bliski pokonania Błażeja Brony ładnym uderzeniem głową tuż pod poprzeczkę. Chwilę potem wyrównującego gola zdobył Bartosz Trojnacki. Piłka dośrodkowana z lewego skrzydła przez Mateusza Pietronia spadła mu prosto pod nogi i 16. letni zawodnik Świtu huknął z najbliższej odległości.

Stracona bramka podrażniła wieliszewian. Grali bardziej agresywnie, na styku, nie chcąc  dopuścić Biało-zielonych w obręb własnego pola karnego. Jednocześnie szukali swoich okazji do strzelenia bramki po szybkich kontrach. W 80. minucie Antoniuk ponownie popisał się dobrą interwencją w pojedynku sam na sam. Niestety chwilę później jego niecelne podanie w środku pola przejęli zawodnicy Dębu. Mateusz Mańk, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, wyminął obrońców i pokonał Antoniuka. Goście mogli podwyższyć jeszcze w samej końcówce, ale nieczysto uderzona piłka minęła słupek, a mecz zakończył się zwycięstwem Dębu Wieliszew 2:1.

-Wygraliśmy dzięki zaangażowaniu i determinacji w końcówce. Stracona bramka ocknęła nas i pokazaliśmy, że drzemie w nas wiele sił ofensywnych. Stworzyliśmy sobie 3 sytuacje z czego jedną wykorzystaliśmy. Dowieźliśmy do końca wynik, który wydaje mi się być zasłużonym. Pierwsza połowa pod nasze dyktando. Druga to nieco lepsza gra Świtu, gdzie grali szybciej, zaczęli sobie stwarzać więcej sytuacji. Po jednej z takich akcji świetna obrona Błażeja Brony po uderzeniu głową. Przy drugiej niestety nie miał szans. Wynik 1:1 jednak za chwilę odgryźliśmy się. Liczyliśmy na 3 punkty i 3 punkty jadą do Wieliszewa. – powiedział  po meczu trener Piotr Topczewski – Już od kilku sezonów gramy wysoko. Udało nam się ustabilizować skład. Doszło 4. nowych chłopaków,którzy wzmocnią konkurencję i mam nadzieję naszą grę ofensywną. Nie ma co ukrywać, że będziemy się starali o pierwsze miejsce.

Następne spotkanie rezerwy Świtu rozegrają na wyjeździe 15 sierpnia z Escolą Varsovia Warszawa. Natomiast Dąb podejmie przed własną publicznością Legionovię II Legionowo. Początek rywalizacji zaplanowano na godzinę 13:00.

Świt II Nowy Dwór Mazowiecki – Dąb Wieliszew 1:2 (0:1)

Bramki: 5′ Smoczyński, 83′ Mańk – 61′ Trojnacki

Świt II: Antoniuk – Śledziewski (Śliwiński), Cuch, Ciesielski, Pietroń – Piwowarek, Pruszkowski, Truskolaski (Nowakowski), Morawski, Nadulski – Rudnicki (Świderski)

Dąb: 95. Błażej Brona – 18. Michał Chrzanowski, 31. Piotr Kalinowski (kpt), 3. Łukasz Kowalik, 17. Kacper Oleś – 11. Karol Szczepkowski, 8. Daniel Smoczyński, 22. Bartosz Koperkiewicz, 9. Marcel Smardzewski, 10. Damian Piekut  – 20. Sebastian Ściechowicz.

Żółte kartki: Piwowarek – Piekut, Kalinowski, Koperkiewicz