Legionovia: „Szrot” zamiast piłkarzy? Prezes nie wytrzymał

Legionovia Legionowo

Dariusz Ziąbski nie unika kontaktów z kibicami swojej drużyny i bardzo żywiołowo reaguje na  komentarze skierowane w stronę klubu. Ostatnio jednak prezes napisał coś, co powinno zastanawiać wszystkie osoby związane z klubem.

Morale w Legionovii są bardzo niskie, po tym jak drużyna w sobotę zanotowała 6. porażkę z rzędu,  znajdując się zaledwie punkt nad strefą spadkową. Nie dziwią więc komentarze kibiców, którzy przestają wierzyć w Legionovię i wróżą jej spadek. Wówczas w rozmowę włączył się Dariusz Ziąbski i odpisał jednemu z fanów w taki sposób. (Pisownia oryginalna)

– Jak przejal szrot to trudno jest wxdwa tygodnie cos zrobic i jaki spadek – napisał w komentarzu na oficjalnym profilu Legionovii Legionowo na Facebooku. Po naszej publikacji komentarz został usunięty z oficjalnego fanpage Legionovii Legionowo.

Trudno się nie zgodzić z drugą częścią tego komentarza. Nowy szkoleniowiec Legionovii nie miał zbyt dużo czasu, aby odcisnąć jakiekolwiek piętno na zespole. W związku z tym porażki w ostatnich trzech kolejkach nie powinny być przypisywane Słoweńcowi. Przypomnijmy, że odkąd trener przejął zespół zanotował trzy porażki – 0:2 z ŁKS-em, 0:3 z Olimpią Elbląg i 0:2 z Wartą Poznań.

Bardzo zastanawiająca i niezwykle kontrowersyjna jest pierwsza część wpisu. Prezes klubu określa zawodników występujących w drużynie Legionovii „szrotem”. Ciężko powiedzieć o kim mówił dokładnie Ziąbski, ale można przypuszczać iż są to gracze, którzy doszli do zespołu przed obecnym sezonem.

Prezes klubu decyduje ostatecznie z kim klub podpisze kontrakt, a z kim nie. I choć może zdać się na trenera, który selekcjonuje i wybiera pod kątem swojego stylu graczy, to powinien przynajmniej w małym stopniu kontrolować to kogo zatrudnia. Wystawianie takiej opinii swoim pracownikom – piłkarzom nie wystawia najlepszej laurki władzom klubu.

Pod znakiem zapytania stoi wobec tego los dużej części kadry Legionovii, a także zaangażowanie w grę. Jasny jest fakt, że piłkarze nie zasłużyli na dodatkową premię za świetny wynik osiągnięty jesienią. Warto się jednak zastanowić czy zasłużyli na tak jawne deprecjonowanie ich umiejętności? A także czy zawodnikom zwyczajnie będzie chciało się walczyć za klub z Parkowej po takich słowach?

2 liga w Legionowie jest mocno zagrożona, a odpowiedź jak  zakończy się ta sytuacja poznamy dopiero na koniec sezonu. Kibicom pozostała jednak wiara w to, że piłkarze i trener znajdą sposób by nie spaść poziom niżej.