Legionovia: Styl lepszy od wyniku

Legionovia Legionowo

Podopieczni Serhii Zaitseva zremisowali na własnym obiekcie z Bytovią Bytów 1:1. Strzelcami bramek byli Rafał Zembrowski dla miejscowych i Daniel Feruga dla przyjezdnych. W 70. minucie Zembrowski został wyrzucony z boiska po drugiej żółtej kartce. 

Po upragnionym i niezwykle wyczekanym zwycięstwie, który nastał dla Legionovii w poprzedniej kolejce, do Legionowa przyjechała szósta siła ligi – Bytovia Bytów. Miał być to test aktualnych możliwości podopiecznych Zaitseva i odpowiedź na pytanie, czy „Novia” ma szansę włączyć się o utrzymanie w II lidze.

Pierwsza część spotkania rozpoczęła się w wymarzony sposób dla przyjezdnych. W 6. minucie Rafał Zembrowski do spółki z Jonatanem Strausem faulowali jednego z przyjezdnych w polu karnym. Sędzia nawet się nie zawahał i wskazał na punkt jedenastego metra. Do rzutu karnego podszedł kapitan Bytovii i pewnym strzałem pokonał Pawła Błesznowskiego.
Po tej sytuacji mecz toczył się głównie w środku pola, choć z przewagą dla Bytowian. Na przekór tym słowom w 23. minucie to Legionovia była bardzo bliska doprowadzenia do remisu, jednak Daniel Choroś po rzucie rożnym przestrzelił z okolicy ósmego metra.
Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości, jednak miejscowi powinni strzelić gola tuż przed przerwą. Strzał z narożnika pola karnego Mateusza Małka wylądował na słupku, a kilku centymetrów zabrakło, by Gajewski przeciął piłkę i wpakował ją do siatki.

W drugą połowę obie ekipy weszły bez zmian w ustawieniu, ale zmieniło się nastawienie taktyczne. Legionovia grała nieco lepiej, próbowała zepchnąć Bytovię do defensywy i doprowadzić do remisu. Ostatecznie udało się ten plan zrealizować już w 63. minucie, kiedy do Patryk Koziara dośrodkował z rzutu rożnego na głowę zamykającego i niepilnowanego Rafała Zembrowskiego, a ten nie miał problemów ze zdobyciem bramki.
Kilka chwil później mieliśmy niemałą kontrowersję w spotkaniu, kiedy faulowany był Gajewski wydawało się, że w polu karnym, lecz sędzia wyciągnął tę sytuację poza szesnastkę i podyktował rzut wolny.
W 70. minucie, strzelec bramki dla gospodarzy zachował się bardzo nierozważnie i sfaulował jednego z przyjezdnych. Sędzia pokazał mu drugą żółtą kartkę i wysłał do szatni.
Po tym wydarzeniu wbrew logice, to Legionovia grała zdecydowanie wyżej i lepiej od Bytovii. Styl gry miejscowych mógł się podobać zgromadzonej publiczności i wydawało się, że to właśnie podopieczni Zaitseva zasłużyli dużo bardziej na komplet punktów. Same zasługi jednak nie wystarczyły i spotkanie zakończyło się jednobramkowym remisem.

Wynik ten choć mógł zostawić niedosyt dla gospodarzy, jest kolejnym niezwykle cennym oczkiem w walce o utrzymanie w II lidze. Choć strata do miejsc bezpiecznych nadal jest duża, to styl zespołu pozostawia nadzieję, że Legionovia wygrzebie się z ostatnich miejsc w tabeli.

W następnej kolejce legionowianie udadzą się na daleki wyjazd, do Błękitnych Stargard. Spotkanie zaplanowano na sobotę, 26 października.

KS Legionovia Legionowo – MKS Bytovia Bytów 
Bramki: 63. Rafał Zembrowski – 6. Daniel Feruga