Legionovia na dnie, czy Pevnik zdoła jeszcze coś ugrać? [ZDJĘCIA + WIDEO]

Legionovia Legionowo

W sobotę Legionovia podejęła GKS Bełchatów. Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej części gospodarze grali wręcz fatalnie. W drugiej zaś wyszła kompletnie inna drużyna. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 2:2, jednak Legionovia potrzebuje kompletów punktów „na gwałt”.

Pierwsza połowa meczu rozpoczęła się od dominacji gości z Bełchatowa. Legionowianie nie potrafili skonstruować ani jednej składnej akcji. Podania były chaotyczne, nieprzemyślane i prawie każda sytuacja kończyła się stratą. Niemoc podopiecznych Robeta Pevnika trwała. GKS wykorzystał ją w 40. minucie, gdzie Marcin Sierczyński świetnie wypatrzył Patryka Rachwała i ten strzałem w długi róg otworzył wynik  meczu.  Drużyna z Bełchatowa grała mądrze nie dopuszczając swoich rywali pod bramkę. Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem 1:0 gości.

Legionowianie do drugiej połowy wyszli bardziej zmotywowani. Od początku gra gospodarzy w niczym nie przypominała tego. co oglądaliśmy w pierwszej części. W końcu mogliśmy obejrzeć ładne składne akcje drużyny i wydawało się, że bramka wyrównująca to tylko kwestia czasu. W 63. minucie Eryk Więdłocha po podaniu Mikołaja Grzelaka i przedłużeniu Grzegorza Mazurka zdołał strzelić upragnionego gola. Niestety radość z remisu nie trwała długo. Trzy minuty później GKS odpowiedział bramką Patryka Rachwała i znów goście prowadzili. Mimo tego biało-żółto-czerwoni wciąż atakowali.  W 87. minucie drugą bramkę dla swojej drużyny zdobył Więdłocha. Po dośrodkowaniu Mateusza Leleno, zawodnik nie pomylił się i wyrównał przebieg spotkania zarazem ustalając wynik meczu na 2:2.

Gratuluje trenerowi i zawodnikom z Bełchatowa za grę fair-play. Pierwsza połowa to totalna tragedia. To co graliśmy w drugiej połowie musimy grac w każdym meczu. Mamy młody zespół, który jest ambitny i z meczu na mecz wygląda lepiej – powiedział po spotkaniu trener Legionovii, Robert Pevnik,

Legionowianie zdołali uratować zaledwie jeden punkt, jednak aby wciąż realnie myśleć o utrzymaniu na gwałt potrzebują zwycięstw. Mimo remisu podopieczni trenera Pevnika znaleźli się już na samym dnie, a do bezpiecznego miejsce brakuje 5 punktów. Następne spotkanie legionowianie rozegrają na wyjeździe z ROW-em Rybnik. Mecz został zaplanowany na 14 kwietnia na godzinę 16:00.

Skrót Spotkania

Legionovia Legionowo – GKS Bełchatów 2:2 (0:1)

Bramki: x2 Eryk Więdłocha – Patryk Rachwał, Bartłomiej Bartosiak.

Legionovia: Mateusz Kochalski – Tomasz Wojcinowicz, Przemysław Rybkiewicz (55′ Mateusz Leleno), Grzegorz Mazurek, Eryk Więdłocha, Wojciech Szumilas (71′ Mario Vasilij), Mikołaj Grzelak (86′ Gracjan Kuśmierek), Klemen Nemanić, Luka Janković (46′ Konrad Zaklika), Wojciech Kalinowski, Michal Skwarczek.