Legionovia: Do 11 razy sztuka – remis przy Parkowej

Legionovia Legionowo

Ostatnie miejsce w tabeli, 10 punktowa strata do pierwszego bezpiecznego miejsca, taka sama liczba porażek z rzędu, kontuzje i pauzy za kartki – z takim bagażem Legionovia rozpoczęła spotkanie 12. kolejki II ligi, przeciwko Zniczowi Pruszków. Wobec czego nic nie wskazywało na to, że legionowscy gracze właśnie w tym spotkaniu przełamią passę i w końcu zremisują.  

Pierwsza połowa spotkania zaczęła się bardzo ciekawie. Obie drużyny próbowały wyjść na prowadzenie, jednak w drużynie Legionovii nadal bez formy znajdował się Karol Podliński. Najwięcej sytuacji dla gospodarzy wypracowała dwójka Koziara – Janković. Ten drugi próbował, ale jego strzały mijały bramkę strzeżoną przez Gradeckiego. Znicz lepiej operował piłką, ale podobnie jak w przypadku Legionovii – nie potrafił stworzyć przynajmniej groźnej sytuacji.

W drugiej części spotkania role wyraźnie się zamieniły, goście grali chaotycznie, bez większego pomysłu. Gospodarze prowadzili grę, znów na pierwszy plan wyszedł Patryk Koziara napędzający akcję swojego zespołu. Problem jednak w tym, że podopieczni Zaitseva nadal nie strzelają goli. Na ich szczęście Znicz był dziś wyjątkowo bezpłciowy i brak strzelonej bramki pozwolił Legionovii na zdobycie pierwszego punktu od 10 spotkań. To dobry wynik, szczególnie w kontekście walki o utrzymanie i meczu w następnej kolejce II ligi.

W następnym tygodniu Legionovia uda się na wyjazd do Wejherowa, by zmierzyć się tam z Gryfem. Spotkanie zaplanowano na sobotę, 12 października o godzinie 15:00. Gryf jest bezpośrednim rywalem w tabeli legionowian.