Legionovia: Coraz bliżej spadku. „Novia” poległa w Kluczborku

Legionovia Legionowo

Legionowianie przegrali kolejne ważne w kontekście utrzymania spotkanie ligowe. Tym razem podopieczni Roberta Pevnika ulegli na wyjeździe MKS-owi Kluczbork 2:0. Sytuacja drużyny po tym meczu jest fatalna.

W pierwszej połowie legionowianie mimo starań zawiedli. Wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku po tym jak wygrali spotkanie u siebie z Gwardią Koszalin. Ostatnia porażka z Siarką była praktycznie bez znaczenia. Mecz z Kluczborkiem miał pokazać czy drużyna nadaje się na drugoligowe boiska. Niestety wszystko spaliło na panewce. Pierwsza bramka dla gospodarzy padła w 16. minucie po strzale Donatasa Nakrosiusa. Do końca pierwszej połowy kompletnie nic się nie działo. Arbiter przy prowadzeniu MKS-u zaprosił piłkarzy do szatni.

W drugiej odsłonie gra Legionovii nadal nie napawała optymizmem. Wszystko szło jak po grudzie. Złe podania, rozgrywanie akcji oraz zgranie samej drużyny wołało o pomstę do nieba. W 66. minucie arbiter podyktował rzut karny dla gospodarzy po tym jak zawodnik Legionovii zagrał piłkę ręką. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kamil Nitkiewicz, lecz ten nie zdołał pokonać Bartosza Kowalczyka. Mimo wszystko zawodnicy Kluczborka dopięli swego minute przed końcem regulaminowego czasu gry. Gospodarze podwyższyli wynik spotkania na 2:0 po golu Sebastiana Deji, zarazem ustalając wynik spotkania.

Sytuacja legionowskiego zespołu jest coraz gorsza. Chyba jedynie cud pozwoli utrzymać się w II lidze. Następny mecz biało-żółto-czerwoni rozegrają 5 maja o godzinie 17:00. Podejmą na własnym boisku Gryf Wejherowo.

MKS Kluczbork – Legionovia Legionowo 2:0 (1:0)

Bramki: 16′ Donatas Nakrosius, 89′ Sebastian Deja.

Legionovia: Bartosz Kowalczyk – Mikołaj Grzelak, Bartosz Waleńcik, Klemen Nemanič, Wojciech Kalinowski (81 Maciej Ostrowski) – Gracjan Kuśmierek, Konrad Zaklika, Michal Skwarczek, Filip Kowalczyk, Eryk Więdłocha (25 Przemysław Rybkiewicz) – Olaf Martynek (55 Grzegorz Mazurek).