Legionovia: Do zwycięstwa zabrakło minuty!

Legionovia Legionowo

W środowe popołudnie podopieczni Mirosława Jabłońskiego udali się do Wejherowa, gdzie rozegrali zaległy mecz 12. kolejki II ligi. Do zwycięstwa zabrakło minuty.

Przez pierwsze 15 minut  spotkania to gospodarze częściej znajdowali się przy piłce i zamknęli Legionovię na własnej połowie. W tym czasie padło dużo strzałów na bramkę Dominika Puska, ale Gryfowi brakowało skuteczności. Tej legionowianom nie zabrakło w 20. minucie, gdy wyszli ze skuteczną kontrą. Krystian Jajko  zastawił się z piłką w polu karnym rywali i poczekał na wbiegających kolegów. Podał do Filipa Kowalczyka, a ten obsłużył idealnym podaniem Przemysława Rybkiewicza, który uderzył tuż przy słupku nie pozostawiając szans bramkarzowi gospodarzy.

Po strzelonej bramce obraz gry nie zmienił się. Goście bronili się właściwie wszystkimi zawodnikami wyczekując na okazję do kontry. Wejherowianie więcej czasu spędzali na połowie drużyny przeciwnej. Nie byli oni jednak w stanie stworzyć zagrożenia pod bramką Puska i oddać strzału, który zmusił go do intensywniejszej pracy.

Gwizdek kończący pierwszą połowę był wybawieniem dla kibiców. Poza jedną akcją, która dała Legionovii prowadzenie niewiele działo na boisku. Gryf pomimo początkowej przewagi nie potrafił tego udokumentować ani przełożyć jej na liczbę celnych strzałów. Gospodarze często nie wiedzieli co zrobić z piłką znajdując się w obrębie pola karnego rywali. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym więcej do powiedzenia mieli piłkarze „Novii”.

Tuż po wznowieniu gry po faulu przy linii bocznej z rzutu wolnego dośrodkowywał Gryf. W polu karnym pojedynek z obrońcą wygrał Piotr Kołc, który uderzył głową do bramki, ale fenomenalnie w tej sytuacji interweniował Pusek.

W 70. minucie ponownie zrobiło się groźnie pod bramką „Novii”. W polu karnym dobrze przyjął sobie piłkę Krzysztof Wicki, który chciał zdobyć spektakularną bramkę z przewrotki, ale i tym razem stanął na wysokości zadania Pusek. Chwilę później jeden z obrońców Legionovii zatrzymał piłkę na linii bramkowej. W ostatniej chwili wślizgiem próbował ją wepchnąć do bramki Mateusz Goerke, ale bezskutecznie.

Dziewięć minut później Guram Lukava zdobył imponującą bramkę. Po podaniu od jednego z kolegów znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Bez większych problemów minął go i umieścił piłkę w siatce. Niestety w tej sytuacji boczny arbiter dopatrzył się spalonego. W 86. minucie mogło być już po meczu. Trzech legionowian wyszło z kontrą mając przed sobą jedynie bramkarza. Wojciech Kalinowski zamiast podawać do jednego z kolegów zdecydował się na techniczny strzał, który przeleciał nad poprzeczką.

W ostatniej akcji tego spotkania piłkę z rzutu rożnego dośrodkowywał Kołc. Piłka wybita przed pole trafiła do Michała Trąbki, który strzałem w samo okienko zmusił do kapitulacji świetnie grającego w całym meczu Dominika Puska.

Remis w tym meczu jest wynikiem sprawiedliwym. Gospodarze przeważali przez całe spotkanie, ale brakowało im skuteczności i trochę szczęścia. Legionovia miała w samej końcówce okazję do podwyższenia prowadzenia i – kto wie – jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby Wojciech Kalinowski nie przerzucił piłki nad bramką w 86. minucie lub podawał do jednego z lepiej ustawionych kolegów.

Kolejny mecz Legionovia rozegra w najbliższą sobotę o godz. 14.00. Jej przeciwnikiem na wyjeździe będzie Stal Stalowa Wola.

Gryf Wejherowo – Legionovia Legionowo 1:1 (0:1)

Bramki: 90+4′ Trąbka – 20′ Rybkiewicz

Gryf Wejherowo: Leleń, Nadolski, Brzuzy (77′ Ptak), Trąbka, Wicki, Wicon, Goerke, Kołc, Gabor (46′ Maciejewski), Gierszewski, Okuniewicz

Legionovia: Pusek, Wojcinowicz, Zając, Goliński, Jajko, Mazurek (65′ Kalinowski), Lukava, Rybkiewicz (46′ Kutarba), Kowalczyk, Trzmiel, Zaklika