Dariusz Ziąbski: ,,Apetyt rośnie w miarę jedzenia, będziemy walczyć o baraże”

Legionovia Legionowo

Wywiad z prezesem Legionovii Legionowo, Dariuszem Ziąbskim o planach na następny sezon oraz sytuacji panującej w klubie.

Jak Pan oceni poprzedni sezon?

Tamten sezon można ocenić na mocną czwórkę. Prawie w żadnym momencie nie byliśmy zagrożeni spadkiem. Apetyty troszeczkę rosły. Chcieliśmy chociaż spróbować powalczyć o udział w barażach do Nice 1 Ligi. Do trzech drużyn, które były od nas wyżej strata punktowa była zbyt duża, a trzy porażki, które zanotowaliśmy, oddaliły nas od czwartego miejsca. Mieliśmy pewną sytuację, co do utrzymania się w lidze.

Jak wygląda sytuacja finansowa klubu?

Na dzisiaj nie zalegamy zawodnikom oraz różnym podmiotom, takim jak Urząd Miasta, Urząd Skarbowy czy ZUS. W tej chwili toczy się procedura w sprawie dotacji miejskiej na działanie grup młodzieżowych, jak i dla grup seniorskich.  Myślę, że do połowy sierpnia wszystko wyjaśni się na korzyść klubu. Mamy zapewnienie, że dotacja przyznana przez Pana Prezydenta Romana Smogorzewskiego i miejskich radnych, będzie wyższa niż dotychczas. Cieszy nas to, ponieważ możemy spokojniej działać oraz nie musimy się martwić czy nie starczy nam na podstawowe potrzeby. Poszukujemy również nowych sponsorów i w czasie poprzedniej rundy dostaliśmy wsparcie od firmy spoza Legionowa. Jest to dość pokaźna kwota. W ostatnim czasie było spotkanie z prezydentem oraz potencjalnymi sponsorami, którzy mogą nas wspierać przez Klub Biznesu. Osoby, które są z Legionowa, powiatu czy Warszawy mogą być tą cegiełką, która spełni marzenia, jakim jest próba zaatakowania 1 Ligi albo wywalczenia, chociaż miejsca barażowego. Myślę, że klub rozwija się w dobrym kierunku.

Może Pan zdradzić kim jest wspomniany sponsor i jaka była ofiarowana kwota?

Co do kwoty to jest to tajemnica handlowa. Jest to jeden z naszych większych darczyńców na dzisiaj.

Legionovia pozyskała dwóch nowych zawodników z Piasta Żmigród. Krystiana Jajko oraz Mateusza Mazurka.

Na dzisiaj powiem, że Legionovia pozyskała jednego zawodnika. Na pewno będzie z nami Grzegorz Mazurek. Jest to zawodnik obdarzony dobrym instynktem strzeleckim, jak również dobrym ostatnim podaniem. W poprzednim sezonie strzelił sporo bramek dla trzecioligowego Piasta i jest już z nami od dłuższego czasu. Od początku naszego okresu przygotowawczego był również Krystian Jajko. Decyzja trenera Mirosława Jabłońskiego, po obejrzeniu tego zawodnika na żywo była na tak. W tej chwili, zawodnik nie będzie dla nas wzmocnieniem.

Są planowane jeszcze jakieś transfery?

Cały czas obserwujemy zawodników. Mieliśmy również wielu piłkarzy, którzy mieli ważny kontrakt do czerwca. Niestety byliśmy tego świadomi, że po tym jak dobrze zagrali w naszej drużynie, mogą odejść do innego, lepszego zespołu.  Niektórzy ze względów czysto finansowych otrzymali, lepsze oferty z wyższej ligi. Zawodnicy też z tego skorzystali i trzeba pozyskać na ich miejsce równie dobrych zawodników, a może nawet i lepszych. Aktualnie uprawniliśmy nowych zawodników do gry w 2 Lidze a są nimi bramkarz Dominik Pusek, który zna realia 2 Ligi, również będzie uprawniony młody zawodnik Tomek Andrzejewski, który jest wychowankiem Legionovii, z czego się bardzo cieszę.  Dodatkowo dołączył do nas, na zasadzie wolnego transferu zawodnik Mateusz Zając. Gra na pozycji środkowego obrońcy i ma jeszcze status młodzieżowca. Zawodnik ma bardzo dobre warunki fizyczne oraz dobre geny, ponieważ jest synem byłego reprezentanta Polski oraz zawodnika Wisły Kraków, Bogdana Zająca. Jest to uzupełnienie luki po Bajacie, który opuścił nasz klub. Na te pozycje doszedł do nas zawodnik Konrad Trzmiel, który był zawodnikiem Znicza Pruszków. Grał przez większość czasu w drugiej drużynie Znicza oraz CLJ, ponieważ jest młodzieżowcem. Trener wypowiadał się o nim w samych superlatywach.

Wspomniał się wcześniej o młodzieżowcach. Czy juniorzy naszych z naszej szkółki Legionovii mają jakąś szanse na wystąpienie w seniorach?

Taka jest nasza idea by było, ich jak najwięcej. Tak jak wcześniej mówiłem, Tomek Andrzejewski, który spędził ostatni sezon w roczniku 2000 i pokazał się na tyle, że dostał zaproszenie do pierwszego zespołu. Widać, że skorzystał z tego. Trenuje również Konrad Zaklika, który dość długo czeka na swoją szansę i myślę, że ją powinien dostać. Kolejny zawodnikiem z tego rocznika jest Patryk Cynt który, również trenuje cały czas z pierwszym zespołem i trener wypowiada się o nim bardzo dobrze. To są młodzi chłopcy, którzy muszą poznać tą seniorską piłkę, ponieważ jest to zupełnie inne granie niż w juniorach. Następnym młodym piłkarzem jest Damian Ślesicki, który trenował z seniorami, lecz doznał dość ciężkiej kontuzji. Był bliski tego, by zadebiutować w końcówce zeszłego sezonu w pierwszej drużynie. Decyzja na razie jest taka, by zawodnik odbudował się po kontuzji. Planujemy wypożyczyć Ślesickiego do czwartoligowego zespołu, by mógł spokojnie dochodzić do formy. Nie wykluczam, że będą również zapraszani inni młodzi piłkarze.

Odeszło czterech czołowych zawodników Legionovii a są nimi Aleksandr Bajat, Krystian Wójcik, Marek Krotofil oraz Paweł Garyga. Jak Pan skomentuje te sytuacje i na jakich warunkach odeszli zawodnicy?

Każdy z tych zawodników miał z nami ważny kontrakt. My byliśmy za tym, żeby Aleksandr Bajat był z nami ponieważ miał ważną umowę. Sytuacja rodzinna stanęła na przeszkodzie, że go z nami nie ma. Bajat to otwarcie mówił, że to zmusiło go do podjęcia tej decyzji i wrócił do Serbii. Jeśli chodzi o kolejnych zawodników – Krystian Wójcik nasz najlepszy strzelec dostał propozycję od pierwszoligowca, Rakowa Częstochowa. Dobrą sportowo oraz finansowo i trudno było się sprzeciwić, ponieważ jest to jego rozwój. Klub z Częstochowy skorzystał z klauzuli odstępnego, jaką miał zawodnik wpisaną w kontrakt i Krystian poszedł do wyższej ligi. Paweł Garyga również przeszedł do innego klubu ze względów czysto finansowych. Miał również ważną umowę, lecz szukał większych pieniędzy i wybrał grę w Pogoni Siedlce. Marek Krotofil nie przyjechał na rozpoczęcie przygotowań. Zadecydowały względy rodzinne.

Jakie szanse według Pana ma Legionovia w lidze i na jakie miejsce wskoczy według Pana drużyna?

Trudno jest weryfikować. Na pewno jesteśmy zadowoleni, że nie musieliśmy się martwić o to, że spadniemy z ligi. Apetyt rośnie w miarę jedzenia, jeżeli mogliśmy wygrać na wyjeździe z Radomiakiem oraz z Siarką, która biła się o barażowe miejsca i jeżeli zawodnicy, których pozyskamy będą zaangażowani to będziemy chcieli powalczyć o lepsze miejsce niż dotychczas. Mam oczywiście na myśli miejsce, które gwarantuje nam baraże o pierwszą ligę. Wiele osób w klubie twierdzi, że trzeba zdobyć jak najwięcej punktów na jesieni. Przykładem tego jest Radomiak Radom, Puszcza Niepołomice, Raków Częstochowa oraz Odra Opole, którzy zdobyli sporą zaliczę w pierwszej połowie sezonu i osiągnęli sukces. Radomiak, patrząc na rundę wiosenną, byłby jednym ze słabszych zespołów, a jednak utrzymał 4 miejsce. Jeśli na jesieni dobrze zapunktujemy, będzie szansa, żeby powalczyć o miejsce barażowe.

Dziękuje bardzo za rozmowę i niech owe plany się sprawdzą.

Dziękuje również.