Co się dzieje z Legionovią?

Legionovia Legionowo

W Legionowie już dawno zapomnieli jak wspaniale grała drużyna w III lidze. Podopieczni trenera Marcina Sasala przegrali swoje szóste spotkanie z rzędu. Tym razem ulegli na wyjeździe Elanie Toruń 1:4.

Mecz mimo końcowego wyniku rozpoczął się pozytywnie dla Legionovii. Goście jako pierwsi zdobyli bramkę za sprawą Karola Podlińskiego, który w 2. minucie meczu wykorzystał dobre dośrodkowanie kolegi z drużyny. Od tamtej pory gra ekipy z Legionowa nie była zbyt dobra. Gospodarze byli w ciągłym natarciu na bramkę przyjezdnych. To oni stworzyli dwie najgroźniejsze sytuacje w pierwszej części spotkania. Najpierw zawodnik Elany trafił w słupek, a potem dobrą interwencją popisał się Jakub Stefaniak. Do końca pierwszej części gry wynik się nie zmienił, a Legionovia schodziła do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

W drugich 45 minutach zaczął się fatalny okres dla legionowian. Gospodarze zdobyli cztery bramki i kompletnie rozbili zagubiony zespół z Legionowa. Nie było widać żadnych pozytywów jakimi można by było wybronić Legionovię. Wyrównująca bramka padła już po czterech minutach od wznowienia gry. Gola strzelił Mariusz Kryszak. W 58. minucie arbiter spotkania podyktował rzut karny dla gospodarzy. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Kryszak, który nie pomylił się. Trzecia bramka dla Elany padła w 65. minucie za sprawą Mateusza Stryjewskiego. Dzieło zniszczenia dokończył Kacper Jóźwicki, który ustalił wynik meczu na 4:1 w 90. minucie meczu.

Fatalna seria Legionovii trwa. Nikt nie jest w stanie zrozumieć co stało się z drużyną, która w poprzednim sezonie osiągnęła niesamowity wynik 14 zwycięstw z rzędu w rozgrywkach  trzecioligowych. Rodzi się pytanie, czy rzeczywiście jest aż taka różnica jest między III a, II ligą? Czy może jednak brak Piotr Krawczyka, który był najlepszym strzelcem zespołu negatywnie zadziałał na ekipę z Legionowa?

Trener Marcin Sasal już raz pokazał swoją frustrację po meczu z Garbarnią Kraków, a brak pozytywnych wyników może tylko ją wzmagać. Czy szkoleniowiec Legionovii pomoże drużynie wyjść z kryzysu? Trudno odpowiedzieć na to pytanie.

Następny mecz legionowianie rozegrają z Widzewem Łódź. Spotkanie odbędzie się w sobotę o godzinie 16:30 na Stadionie Miejskim w Legionowie.

Elana Toruń – Legionovia Legionowo 4:1 (0:1)

Bramka: Karol Podliński.

Legionovia: Jakub Stefaniak – Kacper Będzieszak, Rafał Zembrowski, Daniel Choroś, Piotr Maślanka – Mateusz Małek (76. Daniel Pietraszkiewicz), Konrad Zaklika (71. Kamil Wolski), Luka Janković, Patryk Koziara (71. Stanisław Wawrzynowicz), Eryk Więdłocha, Karol Podliński.