DSF Kickboxing Challange zawitał do Nowego Dworu. Jan Lodzik z kolejnym zwycięstwem!

Sporty walki

Piątkowy wieczór był świętem dla nowodworskich kibiców sportów walki. Przez ten jeden wieczór Nowy Dwór Mazowiecki stał się stolicą polskiego kickboxingu. Za sprawą federacji DSF Kickboxing Challange kibice zgromadzeni w hali NOSiR obejrzeli kilka wspaniałych walk.

Głównym wydarzeniem piątkowej gali było starcie powracającego do korzeni i walk w formule K1 Piotra Strusa z Kameruńczykiem z niemieckim paszportem Briecem Kombou. Strus ma za sobą walki w najbardziej znanej w Polsce federacji mieszanych sztuk walki – KSW. Do tego jest pretendentem do pasa mistrzowskiego w rosyjskiej federacji MMA – ACB. W piątkowy wieczór zadebiutował w barwach DSF. Jego starcie z Kombou było bardzo wyrównane, a sędziowie zarządzili dodatkową rundę. Wtedy też lepszy okazał się zawodnik rodem z Afryki.

W pierwszej z walk wieczoru w Nowym Dworzec po długiej kontuzji powrócił do ringu Jan Lodzik. Zawodnik, który pierwsze szlify stawiał w legionowskim Tajfunie pewnie wygrał z Białorusinem Muratem Azebievem po jednogłośnej decyzji sędziów. Zaraz po walce udało nam się porozmawiać z Mistrzem federacji DSF w wadze do 65 kilogramów.

Konferansjer podczas dzisiejszej walki zapowiedział Cię jako zawodnika z Warszawy. Ale chyba jednak bliższe Tobie są Legionowo, czy właśnie Nowy Dwór?

Pewnie! Urodziłem się w Wałczu. Później przeprowadziłem się tutaj. Chodziłem tu do przedszkola. Mam tu całą rodzinę. Wszystkie babcie, ciocie, znajomych. Później Legionowo, mieszkałem tam 19 lat, teraz Jabłonna. Więc wszystko działo się w okolicy. Miałem epizod w Warszawie, ale każdego dnia wracałem do Legionowo. Wróciłem do siebie.

Czułeś chyba, że publika w nowodworskiej hali jest zdecydowanie za Tobą?

Dziękuję wszystkim. Poczułem to. Myślałem, że tego nie będzie i nawet tego nie oczekiwałem. Ludzie bardzo mi kibicowali. Zawsze mogę liczyć na ten doping. Nie wiem czy to ja Was zarażam taką energią, czy Wy mnie, ale dobrze nam to wychodzi i oby częściej.

Podkreślasz, że następna walka to obrona pasa mistrzowskiego. Dziś poznałeś swojego przeciwnika.. i łatwo na pewno nie będzie.

No nie będzie. Pierwszy raz od dawna wyjdę do ringu nie będąc faworytem. Nie będę odczuwał presji. Zawsze jak zawalczę źle, a ludzie myślą, że wygram to padają słowa „Tak na prawdę to Janek nie wygrał”. Wszyscy się przyzwyczaili, że nokautuję, albo wygrywa w zdecydowany sposób. Na tym poziomie ciężko to zrobić. Ta walka z Muratem to pokazała. Jest to najwyższy poziom kickboxingu. Jeden z najwyższych w Europie. Tak jak powiedział prezes Sławomir Duba. Nasi mistrzowie mają prawo przegrywać. Dostaną szansę rewanżu. W K1 każdy z każdym może wygrać. Mam nadzieje, że będziemy dawać kolejne świetne walki i będą się one podobać kibicom.

Pełne wyniki gali DSF Kickboxing Challange Twierdza

(91 kg) Brice Kombou pokonał po dogrywce Piotra Strusa

(65 kg) Jan Lodzik pokonał jednogłośną decyzją sędziów Murata Azerbieva

(71 kg) Rafał Dudek pokonał jednogłośną decyzją sędziów Zhorę Akopyana

(81 kg) Yohan Lidon pokonał przez KO w 2. rundzie Sergiej Braun

(65 kg) Yury Zhukouski pokonał jednogłośną decyzją sędziów Andreja Bruhla

(77 kg) Marcin Mazurkiewicz pokonał Wojciecha Kosowskiego po decyzji sędziów w stosunku 2 do remisu

(91 kg) Karen Tumasian pokonał jednogłośną decyzją sędziów Jarosława Zawodniego

(81 kg) Dawid Mirkowski pokonał przez KO w 1. rundzie Yanisa Lyashenko

(65 kg) Yury Zhukouski pokonał Orfana Sananzade decyzją sędziów w stosunku 2 do 1

(65 kg) Andrej Bruhl pokonał Michała Polaka decyzją sędziów w stosunku 2:1

Starcia jak i organizacja całej gali stały na bardzo wysokim poziomie. Widać, że federacja DSF Kickboxing Challange aspiruje do europejskiej i światowej czołówki. Miejmy nadzieję, że to nie ostatnia tego typu impreza, która odbywa się w Nowym Dworze Mazowieckim.

fot: facebook.com/DSFKickboxingChallenge