Chodźmy na ryby!

Rekreacja

W pierwszym odcinku serii o wędkowaniu starałem się powiedzieć Wam o początkach. Co potrzebujemy, co nam się przyda, od czego powinniśmy zacząć naszą przygodę z wędką. W drugiej odsłonie „Chodźmy na ryby!” przybliżę Wam – kalendarz brań. 

Temperatura za oknem powoli idzie do góry, okres wiosenny się powoli zaczyna, więc okazji na wyjście na ryby będzie coraz więcej. Ja, jestem z tych wędkarzy, którzy łowią cały rok, ale mam wielu znajomych, którzy dopiero jak zrobi się ciepło, wyciągają wędki z piwnic, garaży czy szafek. Wiadomo, niektórzy z Was łapią dla przyjemności np. aby uciec od sobotnich obowiązków i z wędką posiedzieć w ciszy nad wodą. Są też tacy, którzy łapią dla wyników, czyli złapanie największego okazu w życiu, klasyczna fotka na fejsa, buzi i do wody. Kluczem do tego może być właśnie kalendarz brań.

Co to właściwie jest ten kalendarz brań? Najprostszym wyjaśnieniem jest to narzędzie, dzięki któremu możemy planować wędkarskie wyprawy. Cały kalendarz uzbrojony jest w informacje na temat pory roku, spodziewanych warunków atmosferycznych, mniej więcej godzinie wschodu i zachodu słońca czy też faz księżyca. Te i inne czynniki wpływają na aktywność ryb w wodzie, z czym idzie szansa na większe połowy. Zdania w środowisku wędkarskim na temat kalendarza są podzielone, jedni mówią, że jest to idealne narzędzie do obmyślania taktyk, jaki sprzęt wziąć, czy jakimi przynętami się posługiwać. Inni zaś twierdzą, że kalendarz to wróżenie z fusów i nic nie jest w stanie zagwarantować nam dobrego połowu.

Faza księżyca, która jest bardzo ważna w łowieniu ryb to jeden z głównych atrybutów kalendarza, który w niektórych wersjach nie różni się od tego normalnego wiszącego w każdym z domów. Fazy decydują o aktywności ryb, inne fazy są w nowiu, pełni lub pierwszej i ostatniej kwadrze. Ryby najgorzej biorą podczas pełni. W niektórych kalendarzach możemy zauważyć przypuszczenia autorów co do warunków na połów: bardzo dobre, dobre, średnie, słabe. Głównym mankamentem kalendarza jest jego niska sprawdzalność. Pogoda jest w stanie zmienić się w ciągu godziny. To, co według kalendarza miało być słonecznym dniem, może stać się deszczowym a opinia dnia „zła”, może się nie sprawdzić i z łowiska zejdziemy zadowoleni z pełną siatką ryb.

Kalendarz kalendarzem, ale jest masa innych czynników, na które trzeba zwrócić uwagę przed wyprawą na ryby. Należą do nich m.in.:

  • temperatura
  • pogoda
  • wiatr
  • ciśnienie
  • słońce
  • jakość wody
  • stan wody
  • jakoś przynęty
  • kolor przynęty

To tylko teoria. Na praktykę czas przyjdzie, bo wiosna tuż tuż. Nie pozostaje mi i Wam nic innego jak tylko złapać za „kij” i uderzyć nad wodę w poszukiwaniu idealnych warunków oraz bardzo dużych okazów, wszak wędkarstwo to idealny sposób na sobotnią nudę. A spędzanie czasu na świeżym powietrzu nam tylko pomoże.

To be continued