Biegowa Środa – odcinek drugi

Rekreacja

Poprzedni odcinek z naszej serii Biegowa Środa przyjął się bardzo dobrze. Niezwykle się z tego cieszę i zapraszam na drugi odcinek, w którym poruszę tematykę najczęstszych błędów biegacza nowicjusza. 

Zacząć to pozornie prosta rzecz, jednak większość z nas popełnia błędy zaczynając przygodę z bieganiem. Sam, „za młodu” popełniłem masę błędów. To jest normalne. Pytanie tylko czy chcesz do sprawy podejść profesjonalnie i zacząć uczyć się na błędach innych.

Wymienię teraz najczęstsze z nich:

1. Ambitny, lecz niewłaściwie postawiony cel.
Wyznaczamy cel ambitny, lecz realny. Zgodny z prawidłowym rozwojem sportowym. Z pewnością przebiegnięcie maratonu dla osoby która zmienia tryb życia z kanapowca na biegacza nie będzie dobrym pomysłem. Zazwyczaj organizm nie jest przystosowany do narzuconych obciążeń treningowych co w szybkim tempie może prowadzić do kontuzji.

2. Zbyt duża liczba pokonywanych kilometrów.
I tutaj podobnie. Trening biegowy wymaga czasu. Tutaj nie ma dróg na skróty. Kilometraż zwiększamy stopniowo. Na początku naszej drogi wszystko będzie bodźcować. Teoria głosi, że duża objętość treningowa jest przeznaczona na sam koniec. Kiedy nasz organizm będzie sprawny, silny, wzmocniony całą serią ćwiczeń ogólnorozwojowych i około biegowych.

3. Monotonny trening.
Co za tym idzie szybkie zniechęcenie ale i progres poniżej oczekiwań. Z idealnym treningiem jest jak z dietą. Musi być zróżnicowany! W pewnym momencie bieganie „pustych” kilometrów w pierwszym zakresie intensywności zastopuje nasz rozwój sportowy. A przecież biegamy po to żeby się rozwijać, stawać się lepszym, iść do przodu.

4. Nie wystarczająca regeneracja.
Jeśli dużo pracujesz, nie wysypiasz się. Nie masz czasu na rozciąganie czy automasaż na rollerze. To wiedz, że daleko nie zajedziesz. Bieganie to specyficzna dyscyplina. Tutaj odpoczynek jest stawiany na równi z treningiem. Jeśli nie dasz czasu na relaks swoim mięśniom. Doprowadzi to do ich powolnej destrukcji, a z wymarzonej formy nic nie będzie.

5. Biegasz za szybko.
Wielokrotnie spotkałem się z opinią ludzi, że nie lubią biegać bo to jest męczące. Wydaję mi się że częstą przyczyną takiego stanu rzeczy jest wykonywanie treningów w zbyt szybkim tempie przez takie osoby. Przykładowo: założyłeś/aś sobie że będziesz biegać po 30 minut, 3 razy w tygodniu. Wychodzisz na trening, ruszasz w tempie zbliżonym do Twojego maksa na kilometrze. Skutków raczej nie muszę tłumaczyć. Dzieję się tak dlatego, że osoba która biega mało, nie ma wyczucia tempa biegu. Łatwiej jej dlatego przesadzić na starcie i w konsekwencji szybko zniechęcić się do biegania.

Wierzę, że weźmiecie sobie do serca moje rady i skorzystacie z mojego własnego doświadczenia. W następnym odcinku poruszę tematykę regeneracji w treningu biegacza.

Rafał Szymborski – lekkoatleta, trener biegowy, licencjonowany sędzia LA. Wielokrotny medalista Mistrzostw Mazowsza, Akademickich Mistrzostw Warszawy i Mazowsza w lekkiej atletyce i biegach przełajowych. Medalista Akademickich Mistrzostw Polski w LA i biegach przełajowych. 5. zawodnik Mistrzostw Polski AZS w półmaratonie. Zwycięzca licznych biegów ulicznych w Polsce.

Facebook: @SzymborskiRafał